Chorzy na gruźlicę bez leków: nie ma isoniazydu, nidrazydu też zabrakło...

FARMAKOTERAPIA

Autor: Gazeta Wyborcza/rynekaptek.pl   28-05-2009, 11:51

Problem z leczeniem gruźlicy w Polsce jest coraz poważniejszy. Nie tylko nie ma isoniazydu, którego produkcji Jelfa zaprzestała w początkach br., ale są także kłopoty z nidrazydem, sprowadzonym z Czech lekiem, którego od kilku dni brakuje w aptekach.

Informację o braku specyfiku potwierdza katowicka hurtownia Salus, która na prośbę Ministerstwa Zdrowia zajmuje się sprowadzaniem nidrazydu. - Zostało nam 35 opakowań. Czekamy na zgodę ministerstwa, by móc sprowadzić partię kolejnych 1500 - mówi Gazecie Wyborzej Ewa Kolasińska z Salusa.

Sytuacja jest niebezpieczna, ponieważ zażywanie leku przeciwprątkowego w zbyt małych dawkach lub z przerwami powoduje, że prątki się uodparniają. Wtedy gruźlica staje się groźniejsza i dla zakażonych, i dla tych, z którymi się kontaktują, zaś alternatywne terapie są o wiele droższe i mniej skuteczne.

Co na to resort zdrowia? - Przed końcem 2008 roku Jelfa wprowadziła do obrotu ilość isoniazydu, która powinna starczyć na półtora roku, ale szpitale zaczęły go kupować na zapas. Tego nie można było przewidzieć - mówi Gazecie wiceminister Marek Twardowski.

Zapewnia, że w ministerstwie przeanalizowano wszystkie możliwości i uznano, iż wydawanie pacjentom czeskiego nidrazydu za darmo byłoby niezgodne z prawem.

- Jedyne wyjście to import docelowy. Pacjent musi się zwrócić do lekarza, a wniosek musi być podpisany przez konsultanta wojewódzkiego. Ten prześle go nam. Po zgodzie z ministerstwa może go już refundować NFZ - wyjaśnia Twardowski.

Resort wydał dwa komunikaty, w których opisuje, jak załatwić te formalności. Okazuje się jednak, że proponowane przez ministerstwo rozwiązanie także nie jest w pełni zgodne z ustawą o chorobach zakaźnych. Mówi ona, że leczenie gruźlicy jest w Polsce przymusowe i całkowicie bezpłatne. Tymczasem za czeski lek chorzy będą musieli płacić 3,2 zł. To jednak mały problem w porównaniu z liczbą formalności, jaka na nich spadnie. Marek Twardowski uważa, że to lekarze powinni zająć się stroną formalną.

Prof. Kazimierz Roszkowski, krajowy konsultant w dziedzinie chorób płuc, jest sceptyczny. - Chorych na gruźlicę jest 8 tys. Nawet jeśli nie wszyscy zwrócą się o lek, to i tak będzie trzeba wysłać naraz kilka tysięcy wniosków. Przy najlepszych chęciach ich załatwianie potrwa tygodniami - mówi.

Na razie poprosił szpitale przeciwgruźlicze, by nie wypisywały chorych do czasu uzyskania dla nich zgody na import docelowy.

Z wnioskami o import docelowy też jest jednak kłopot. Okazuje się bowiem, że do hurtowni Salus nie wpłynął dotychczas ani jeden. - Na razie mamy tylko telefony od lekarzy i aptekarzy z pytaniami, jak je wypisywać - mówi Kolasińska.

Co dalej? - Nie możemy zmusić nikogo do produkowania jakiegoś leku albo rejestrowania go w naszym kraju, ale próbujemy do tego namówić jedną z polskich firm - odpowiada wiceminister.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus


BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

POLECAMY W PORTALACH