Ekspert: mniej pacjentów zgłasza się z wczesną postacią raka płuca

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP/ rynekaptek.pl   02-10-2020, 15:33

Ekspert: mniej pacjentów zgłasza się z wczesną postacią raka płuca Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że co roku wykrywanych jest u nas około 23 tys. nowych przypadków tej choroby, a pięcioletnie przeżycia uzyskuje się u zaledwie 15 proc. chorych z tym nowotworem (fot. Pixabay)

Ostatnio mniej pacjentów zgłasza się z wczesną postacią raka płuca, której leczenie jest najbardziej skuteczne – alarmuje w wypowiedzi dla PAP prof. Tadeusz Orłowski. Specjalista chorób płuc obawia się, że za kilka miesięcy częściej będą się pojawiać chorzy niekwalifikujący się już do operacji.

Prof. Tadeusz Orłowski jest kierownikiem Kliniki Chirurgii warszawskiego Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc i specjalizuje się w operacjach raka płuc. Podkreśla, że do takiego zabiegu kwalifikują się tylko pacjenci z wczesną postacią tego nowotworu, która daje największe szanse na wyleczenie, a przynajmniej znaczne przedłużenie życie chorego.

Operacyjny rak płuca zwykle występuje u jedynie 15-20 proc. pacjentów z tym nowotworem. Tak przynajmniej było do wybuchu pandemii COVID-19. Ostatnio jednak jeszcze mniej pacjentów z tą chorobą trafia do onkologów.

- Związane jest to z ograniczonym dostępem do niektórych gabinetów lekarzy, w tym lekarzy rodzinnych. W efekcie mniej było pacjentów we wczesnych stadiach choroby, zwykle przebiegające bezobjawowo. Zresztą dotyczy to zarówno raka płuca, jak i innych nowotworów, co też sygnalizują onkolodzy z innych dziedzin - tłumaczy prof. Orłowski. Dodaje, że wina jest też po stronie pacjentów, którzy nie zgłasza się na wyznaczone badania.

Rak płuca we wczesnej postaci najczęściej wykrywany jest przypadkowo, bo zwykle nie daje żadnych poważniejszych objawów ani dolegliwości. Jeśli się pojawiają, to są niespecyficzne, takie jak uporczywy kaszel, chrypka, duszność i ból w okolicach klatki piersiowej, na ogół nie kojarzone z rakiem płuca.

Zdaniem specjalisty choroba ta zwykle wykrywana jest zatem przy okazji wykonania badania klatki piersiowej, głównie RTG. Lekarze rodzinni do takich badań kontrolnych kierują często osoby po 55. roku życia i palące papierosy.

- Wraz z ograniczeniem dostępu do gabinetów lekarzy rodzinnych tych badań jest mniej. Ograniczone są też wyjazdy do sanatoriów, co wiązało się z koniecznością wykonania niektórych badań. Wtedy też przypadkowo wykrywano tego rodzaju zmiany. U chorych z Przewlekłą Obturacyjną Chorobą Płuc też wykonywano badania kontrolne, których jest teraz mniej - twierdzi prof. Orłowski.

Specjalista przyznaje, że obecnie jest mniej pacjentów zakwalifikowanych do operacyjnego leczenia guzów płuca. O ile przed pandemią na zabieg trzeba było czekać dwa, trzy tygodnie, to teraz chorzy przyjmowani są na bieżąco, bez kolejki. - Tych pacjentów jest po prostu mniej - dodaje.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH