Ekspert o amantadynie: wiceminister sam sobie zaaplikował lek. Skąd go wziął?

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP/ rynekaptek.pl   16-12-2020, 08:46

Ekspert o amantadynie: wiceminister sam sobie zaaplikował lek. Skąd go wziął? Ekspert: za stosowanie leku, które jest niezgodnie z charakterystyką produktu leczniczego można ponieść skutki prawne i jest to nieakceptowalne (fot. Pixabay)

Podawanie leków niezgodnie z charakterystyką produktu leczniczego rodzi skutki prawne i odwleka właściwą terapię - podkreśla szef Kliniki Chorób Zakaźnych w Szpitalu Klinicznym nr 1 w Lublinie prof. dr hab. Krzysztof Tomasiewicz odnosząc się do informacji dotyczących skuteczności leczenia COVID-19 amantadyną.

Profesor w rozmowie z PAP wskazał, że amantadyna nie ma rekomendacji organizacji, które dopuszczają leki do stosowania w terapii. Nie ma też dowodów na to, że ten lek działa i nie stosuje się jej od dłuższego czasu. Przyznał, że od początku epidemii w terapii COVID-19 stosuje się różne leki, ale amantadyna nie była brana pod uwagę.

- Mieliśmy etap, gdy rozpatrywaliśmy leki, które działają na przykład przy leczeniu wirusa HIV czy chlorochinę, bo były podstawy, chociażby teoretyczne, do stosowania tych leków. W przypadku amantadyny takich podstaw specjalnie nie było i nie ma - podkreślił profesor.

Odnosząc się do doniesień o skuteczności tego leku w terapii COVID-19, powiedział, że najpierw trzeba udowodnić to w badaniach klinicznych.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł w niedzielę wieczorem (13 grudnia) napisał na Twitterze: "Amantadyna działa na covid! Jestem przykładem. Najpierw syn, potem żona, w końcu ja: wysoka gorączka, ogromny ból, silny kaszel, wg. lekarza tak 7 dni, a potem apogeum, więc wziąłem amantadynę - piorunujący efekt! Zadziałało!". Warchoł zapowiedział też, że będzie domagał się, by Ministerstwo Zdrowia zajęło się tym lekiem.

Zdaniem prof. Tomasiewicza "to skandaliczna wypowiedź, bo zachęca do stosowania leku niezalecanego przez specjalistów, na podstawie prywatnych obserwacji".

- Rozumiem, że pan wiceminister sam sobie zaaplikował lek. Pytanie skąd wziął ten lek? Z drugiej strony, to zachęcanie do zastosowania leku, który nie znajduje się w żadnych rekomendacjach. Widocznie wiceminister tworzy jakieś rekomendacje" - zaznaczył profesor.

Jak zasugerował, dyskusję na temat skuteczności leku można by rozpocząć, ale po przeprowadzeniu badań klinicznych nad lekiem.

- Jeżeli ktoś uważa, że to działa, to niech zrobi randomizowane badania kliniczne i gdy otrzyma wyniki, to zaczniemy dyskusję na temat tego leku. Nie możemy podawać leku ot tak, bo ktoś twierdzi, że to działa. Równie dobrze można podać herbatę z miodem i powiedzieć, że leczy - dodał.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH