Leczenie szpiczaka: w połowie drogi do przełomu

FARMAKOTERAPIA

Autor: Luiza Jakubiak/rynekaptek.pl   11-01-2011, 15:31

Leczenie szpiczaka: w połowie drogi do przełomu

W nowotworach krwi w ostatnim pięcioleciu dokonał się olbrzymi postęp. Choroby ze śmiertelnych stały się przewlekłymi.

 
Mało charakterystyczne objawy
Pierwszym etapem rozwoju szpiczaka jest unieśmiertelnienie komórki B (tzw. limfocyt B), a końcowym etapem różnicowania limfocytów B jest plazmocyt. Nowotworowo zmieniony plazmocyt to komórka szpiczakowa.

- Jeśli w jądrze komórkowym dochodzi do różnych defektów genetycznych translokacji i hipermutacji somatycznych, następstwem tego są zaburzenia w układzie odporności, obniżenie genów supresorowych nowotworu, wytwarzanie cytokin prozapalnych, czyli tych związków, które stymulują rozwój szpiczaka – opisuje prof. Dmoszyńska.

Szpiczak rozwija się w szpiku kostnym. Cechą charakterystyczną tego nowotworu jest bardzo ścisły kontakt komórki szpiczakowej z komórkami podścieliska szpiku. Interakcja między komórką szpiczakową a podścieliskiem szpiku napędza błędne koło różnych mechanizmów, które powodują wzrost szpiczaka.

Od momentu unieśmiertelnienia komórki do wystąpienia pierwszych objawów choroby może minąć 20-30, a nawet więcej lat. Dlatego średnia zachorowania na chorobę to 65-67 lat, a w USA 70 lat dla mężczyzn i 73 lata dla kobiet.
 

Objawy choroby są niecharakterystyczne: 70 proc. pacjentów doświadcza bólów kostnych i kręgosłupa. Dokuczają im też bóle korzonkowe, pojawiają się często nawracające infekcje dróg moczowych i układu moczowego, które są następstwem defektów w układzie odporności.

Objawy są mylące dla lekarzy i pacjentów. Dlatego prof. Dmoszyńska podpowiada, by pacjentów powyżej 65 roku życia, z opisanymi objawami, skierować na badanie morfologiczne. Jeśli pomiar szybkości opadania krwinek czerwonych (OB) będzie powyżej 90 i więcej, pacjenta należy zdiagnozować w kierunku szpiczaka.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH