Naukowcy na tropie prostej diagnostyki nowotworów

FARMAKOTERAPIA

Autor: Katarzyna Lisowska/rynekaptek.pl   07-02-2011, 08:01

Polscy naukowcy chcą opracować tanie i skuteczne testy, które wykrywałyby nowotwory. Rozwój technologii i wprowadzenie nowych metod badawczych do laboratoriów oraz powiązanie różnych dziedzin nauki jak np. chemii i biologii, daje szansę na takie przełomowe odkrycia.

Markery, które znajdują się w organizmie, są zwykle dużymi cząsteczkami białkami o określonej budowie. Można je traktować jako sygnalizatory pewnych stanów chorobowych. Te markery mogą występować zarówno w osoczu krwi, jaki i w innych płynach ustrojowych.
Wrocławscy naukowcy dążą do stworzenia markerów zewnątrzkomórkowych. Przygotowane w laboratorium specjalne cząsteczki mają zostać przez chemików nauczone rozpoznawania markerów ludzkich. Dzięki swoim specyficznym właściwościom, mają one pozwolić także na pokazanie specjalistom tego, co się dzieje w organizmie i w jakim miejscu.
– Zajmujemy się grupą białek, które są nazwane protezami. U ludzi jest ich ok. 600. Około 200 do 300 z nich uczestniczy w różnych formach rozwoju nowotworów. Z ich pomocą możliwe jest np. badanie poziomu stężenia i aktywność danych enzymów odpowiedzialnych za rozwój raka, a które są wydzielane do krwi czy innego płynu ustrojowego. Są oczywiście przypadki nowotworów, które w żaden sposób nie są jakby połączone z płynami ustrojowymi i wtedy np. możemy takie badanie robić na lizatach określonych komórek – wyjaśnia nasz rozmówca.
Rozpoznanie enzymów odpowiedzialnych za rozwój nowotworu jest punktem wyjścia do badań nad inhibitorami, które zablokują ich rozwijanie się, nie niszcząc całej komórki.
Specjalista od konkretnego nowotworuWrocławscy badacze szukają markerów, które będą odpowiadać za identyfikacje konkretnego nowotworu. Użycie takiego markera pozwoliłoby nie tylko na stwierdzenie czy mamy do czynienia z samą chorobą, ale również określenie, w jakiej fazie rozwoju jest dany nowotwór.
– Nam przede wszystkim chodzi o możliwość wykrywania choroby we wczesnym stadium, gdzie terapia daje niemalże 100 proc. szans na wyleczenie pacjenta – podkreśla dr Drąg.
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH