Prof. Simon: możemy mieć jesień średniowiecza

FARMAKOTERAPIA

Autor: TVN24   11-05-2021, 09:01

Prof. Simon: możemy mieć jesień średniowiecza Krzysztof Simon: jest kwestia, czy szczepienia powinny być przymusowe dla ludzi starszych (fot. screen)

Będę optował za tym, że jednak ludzi po 65. roku życia trzeba przymusowo zaszczepić przeciw covid - mówi prof. Krzysztof Simon.

Profesor Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu powiedział w "Faktach po Faktach" TVN24, że wydłużenie odstępu między dawkami powodowało, że ludzie zaszczepieni nawet jedną dawką też chorowali:

- Takich przypadków mamy bardzo wiele. Mamy starszych ludzi z wielochorobowością, którzy umierają. Problemem jest to, że mamy starszych ludzi z wielochorobowością, którzy umierają mimo że przyjęli dwie dawki szczepionki - dodał.

- Dlatego rozszerzaliśmy zakres szczepionek jako Rada Medyczna doradzając ministrowi zdrowia, premierowi, dlatego że tych szczepionek nie było i także dlatego, że dla jednej szczepionki Astra Zeneca, przy dłuższym jej rozdziale, odpowiedź immunologiczna na ryzyko rozwoju choroby była nieco większa o kilkanaście procent w stosunku do krótszego szczepienia – wyjaśnił.

Ekspert: obowiązkowe szczepienia dla seniorów

Dodał, że jest kwestia, czy szczepienia powinny być przymusowe dla ludzi starszych.  

- Przecież przymusowe szczepienia są dla dzieci. Przymusowe szczepienia ma każdy Polak, jak jedzie do Gambii, Zambii, Senegalu – zauważył.

Simon powiedział, iż "będzie optował, że jednak ludzi po 65. roku życia trzeba przymusowo zaszczepić". 

- Nie chcą, to niech umierają na własne żądanie. Trudno się mówi, ale tragedia nas znowu dotknie. Będziemy mieli jesień średniowiecza z kolei – dodał.

Wtedy nikomu to nie przeszkadzało

Prof. Simon komentował również w "Faktach po Faktach" swój udział w reklamie maseczek wrocławskiej firmy.

Pytany, czy to jest zgodne z kodeksem etyki lekarskiej, który mówi, że lekarz nie powinien wyrażać zgody na używanie nazwiska i wizerunku dla celów komercyjnych, odparł, że "to dotyczy leków i produktów zdrowotnych".

Dodał, że on, a także jego koledzy, i koleżanki profesorowie występują od roku wszędzie, nosząc różnorodne maski: - Mój głos i mój wizerunek jeździ w tramwajach wrocławskich i nikomu to nie przeszkadzało.

Simon mówił, że "zgłosiła się firma wrocławska, polska, z atestami". - Poprosiła o zareklamowanie. Stwierdziłem, że to jest słusznie i moralnie uzasadnione, propaństwowe, czyli polska firma, z Dolnego Śląska, bardzo dobry wyrób, uzyskała atesty (…). Nie jest to lek, którego nigdy bym nie reklamował, ani żaden substytut leku – podkreślał.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH