Przed mutacją indyjską wirusa chroni pełny cykl szczepienia

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP   28-05-2021, 12:02

Przed mutacją indyjską wirusa chroni pełny cykl szczepienia Przed wariantem indyjskim koronawirusa mogą zabezpieczyć nas jedynie szczepienia (fot. Pixabay)

Szczepionki, którymi dysponujemy, są w stanie zapewnić odporność na wariant indyjski koronawirusa pod warunkiem, że przyjmiemy obie dawki w przypadku preparatów dwudawkowych.

Przed wariantem indyjskim koronawirusa mogą zabezpieczyć nas jedynie szczepienia – powiedział PAP prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, komentując informacje Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób.

Chroni pełne zaszczepienie

- Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób European (Centre for Disease Prevention and Control, ECDC) uznało kilka dni temu jedną z odmian wariantu indyjskiego: B.1 617.2. za szczególnie niebezpieczną ze względu na jego większą transmisyjność niż wariantu podstawowego, a także, dlatego, że jest w stanie w pewnym stopniu unikać naszego układu odpornościowego. Nie stwierdzono natomiast, by był on bardziej zjadliwy - powiedział prof. Pyrć. Dodał, że już wcześniej na listę wariantów niebezpiecznych wprowadziła go Wielka Brytania.

Prof. Pyrć, powołując się na badania opublikowane w "British Medical Journal", wskazał, że "szczepionki, którymi dysponujemy, są w stanie zapewnić odporność na tego wirusa, pod warunkiem, że przyjmiemy obie dawki w przypadku preparatów dwudawkowych".

Polscy pacjenci otrzymują cztery szczepionki przeciw COVID-19. Preparaty firm Pfizer/BioNTech, Moderna i AstraZeneca są dwudawkowe, a specyfik opracowany przez Janssen Pharmaceutica NV, firmę z pionu farmaceutycznego Johnson & Johnson, wymaga podania tylko jednej dawki.

Wariant koronawirusa B.1.617 w co najmniej 17 krajach

Dodał, że "jeśli chodzi o ozdrowieńców, to istnieje pewne ryzyko, że przy kontakcie z tą odmiana wirusa może dochodzić do reinfekcji". Wskazał jednak, że "nie znaczy to, że nasze obrony zostały przełamane".

Powiedział, że "dla ozdrowieńców niebezpieczny jest w większym stopniu wariant P.1 (brazylijski) czy B.1.351 (południowoafrykański). Sugeruje się, że wariant P.1 odpowiada w pewnym stopniu za rozwój epidemii w Ameryce Południowej".

Światowa Organizacja Zdrowia podała, że wariant koronawirusa B.1.617 został znaleziony w co najmniej 17 krajach. Oprócz Indii występuje w USA i w Singapurze. Według danych z Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób European(ECDC) wariant indyjski został znaleziony w krajach europejskich takich, jak: Belgia, Niemcy, Irlandia, Holandia, Szwajcaria i Wielka Brytania. Zachorowania na COVID-19 wywołane przez B.1.617 wystąpiły na francuskiej wyspie Gwadelupa.

32 przypadki indyjskiej mutacji wirusa w Polsce

- W Polsce mamy coraz więcej przypadków tego wirusa, jednak w dalszym ciągu są to przypadki sporadyczne. W bazie danych mamy obecnie informacje o 32 przypadkach. Pozostaje pytanie, na ile faktycznie pojawienie się tego wariantu zmieni sytuację epidemiczną w Polsce. Wiadomo, że w Wielkiej Brytanii zaczyna powoli wypierać wariant brytyjski B.1.1.7, odpowiedzialny za wywołanie trzeciej fali zachorowań, więc na pewno wymaga uwagi - powiedział prof. Pyrć.

W Polsce wykonano ponad 18,3 mln szczepień przeciw COVID-19, a w pełni zaszczepionych jest ponad 6 mln osób.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH