Publikacja dostarcza dowodów, że osocze ozdrowieńców jest istotnym lekiem

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP/ rynekaptek.pl   06-11-2020, 14:32

Publikacja dostarcza dowodów, że osocze ozdrowieńców jest istotnym lekiem Leczeni osoczem pacjenci otrzymują także inne leki, takie jak deksametazon i remdesivir (fot. Pixabay)

Z najnowszych polskich badań przeprowadzonych na grupie ok. 100 pacjentów wynika, że osocze ozdrowieńców łagodzi objawy COVID-19, skraca okres choroby i obniża śmiertelność – poinformowała prof. Katarzyna Życińska z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

Szpital MSWiA w Warszawie od pierwszych dni trwania pandemii próbował wykorzystać osocze ozdrowieńców w leczeniu chorych z COVID-19. Jeszcze wczesną wiosną rozpoczęto organizację pracowni pobierającej i przygotowującej osocze, czyli koktajl zawierający przeciwciała przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2. Od tego czasu jest on podawany chorym.

Jednocześnie prowadzono badania, które miały wykazać, czy taka terapia jest faktycznie pomocna. Prof. dr hab. n. med. Katarzyna Życińska, która jest kierownikiem Kliniki Chorób Wewnętrznych i Reumatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, poinformowała, że objęto nimi dużą grupę około 100 pacjentów, którym przetoczono osocze ozdrowieńców.

- Z badań tych wynika, że dwukrotne podanie osocza ozdrowieńców chorym na COVID-19 w odstępie 24-48 godzin skróciło występowanie intensywnych objawów choroby i były one łagodniejsze. Skrócił się również okres chorowania pacjentów oraz obniżyła się śmiertelność - powiedziała specjalistka w rozmowie z PAP. Tłumaczy ona to tym, że znajdujące się w osoczu ozdrowieńców przeciwciała przeciwko koronawirusom SARS-CoV-2 przyczyniają się do wygaszenia toczącego się w organizmie chorego procesu zapalnego.

Eksperci Szpitala MSWiA w Warszawie nie chcą na razie podać bliższych szczegółów swych badań klinicznych przed oficjalną publikacją na ten temat. Ukaże się ona za kilka dni w jednym z renomowanych czasopism międzynarodowych. - Takie są wymogi, musimy z tym poczekać - wyjaśniła prof. Życińska.

Osocze ozdrowieńców stosowane jest na całym świecie, jednak brakuje wciąż jednoznacznych badań klinicznych, które potwierdzałyby, że jest ono faktycznie przydane w leczeniu chorych z COVID-19.

- Nasza publikacja dostarcza dowodów, że osocze ozdrowieńców jest istotnym lekiem - przy czym trzeba pamiętać, że nie jest ono stosowane w monoterapii, czyli jako pojedynczy lek zdolny wyleczyć chorego z COVID-19. Leczeni nim pacjenci otrzymują także inne leki, takie jak deksametazon i remdesivir - zastrzega specjalistka.

Zwraca uwagę, że osocze musi być podane w odpowiednim stadium choroby, żeby było skuteczne. Przeznaczone jest dla pacjentów w stanie średnim oraz ciężkim, a nie łagodnym. Nie jest też skuteczne dla pacjentów będących w stanie krytycznym, u których dostępnymi na razie metodami trudno zahamować wywołany zakażeniem proces zapalny.

- Nasze dane trudno porównywać z ośrodkami rzadko stosującymi osocze ozdrowieńców, na małej grupie pacjentów - dodaje specjalistka. W Szpitalu MSWiA w Warszawie była też tzw. grupa kontrolna pacjentów, czyli takich, którzy otrzymywali standardowo odpowiednie leki, ale nie przetaczano im osocza ozdrowieńców.

Zbigniew Wojtasiński, PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH