"Sześć razy więcej zgonów wśród osób zaszczepionych"? To manipulacja danymi

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP   30-06-2021, 19:02

"Sześć razy więcej zgonów wśród osób zaszczepionych"? To manipulacja danymi Wypowiedź dr Katarzyny Ratkowskiej była szeroko komentowana w mediach społecznościowych (fot. Pixabay)

Ekspertka podała, że w Wielkiej Brytanii "jest sześć razy więcej zgonów wśród osób zaszczepionych, jeśli chodzi o obecne zakażenia". To manipulacja i wprowadzanie opinii publicznej w błąd - oceniają inni.

Zgodnie z najnowszą publikacją w czołowym piśmie medycznym "The Lancet", skuteczność szczepionek mRNA w zapobieganiu hospitalizacji to 96 proc., a wektorowych 92 proc. - podkreślił w rozmowie z PAP rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Ekspertka: więcej zgonów wśród osób zaszczepionych

We wtorek wieczorem (29 czerwca) w Polsat News lekarze prof. Andrzej Fal i dr Katarzyna Ratkowska rozmawiali o szczepieniach przeciw COVID-19.

Prof. Fal podkreślał wagę szczepień i ocenił, że jest to najlepsza droga do walki z pandemią. Z kolei dr Ratkowska mówiła, że "szczepionki są w trakcie badań klinicznych, czyli jest to eksperyment medyczny" i zwracała uwagę na powikłania poszczepienne.

Powiedziała również, że w Wielkiej Brytanii "jest sześć razy więcej zgonów wśród osób zaszczepionych, jeśli chodzi o obecne zakażenia", a "50 proc. zakażeń to osoby zaszczepione dwiema dawkami szczepionki".

To manipulacja i wprowadzanie opinii publicznej w błąd

Wypowiedź dr Ratkowskiej była szeroko komentowana w mediach społecznościowych. Podawane przez nią informacje dementowano m.in. na twitterowym profilu #SzczepimySię prowadzonym przez Centrum Informacyjne Rządu.

"To manipulacja. Przedstawiane dane przez Panią dr Ratkowską mają błąd metodologiczny. Wyliczanie wskazanych wartości jako zwykłego procentu osób zmarłych w zbiorze osób zakażonych, pomijając odniesienie do całości populacji (oraz jej charakterystyki - np. wieku) biorącej udział w badaniu oraz całościowej liczby osób zakażonych w Wielkiej Brytanii, w czasie trwania badania jest niepoprawne. Przedstawianie i zestawianie w ten sposób danych jest nieprawidłowe metodologiczne i przez to wprowadza opinię publiczną w błąd" - napisano na profilu #SzczepimySię.

Intencją takiej osoby jest jedynie wywołać strach

Rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz, komentując dla PAP wypowiedź dr Ratkowskiej na temat zachorowań w Wielkiej Brytanii, podkreślił, że w dobie epidemii każdy powinien ze szczególną odpowiedzialnością dobierać słowa.

- Nie powinno tu być miejsca na wygłaszanie swoich sądów i hipotez w oderwaniu od faktów. Dotyczy to zwłaszcza lekarzy, którzy dziś są największymi autorytetami. Jedna wypowiedź potrafi podważyć zaufanie społeczne do całego programu szczepień. Nie ma żadnych, podkreślam żadnych danych potwierdzających tezy o wzroście śmiertelności po szczepieniach. Jeżeli ktoś wypowiada takie teorie bez poparcia w danych albo nimi manipulując, to jego intencją jest jedynie wywołać strach - ocenił.

Rzecznik zwrócił uwagę, że zgodnie z najnowszą publikacją w "The Lancet" skuteczność szczepionek mRNA w zapobieganiu hospitalizacji to 96 proc., a wektorowych 92 proc. "Opierajmy się więc na twardych danych" - podkreślił Andrusiewicz.

Dwie dawki chronią przed wariantem Delta

Wyniki tego badania przed kilkoma dniami przytaczał również szef Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych Grzegorz Cessak. Informował, że analiza objęła 14 019 przypadków zakażeń wariantem Delta.

Cessak zwracał również uwagę, że dane z Wielkiej Brytanii pokazują, że jedna dawka szczepionki jest o 17 proc. mniej skuteczna wobec wariantu Delta w zapobieganiu objawowemu COVID-19 w porównaniu ze skutecznością po przyjęciu obu dawek. Oznacza to, że do skutecznej ochrony przed wariantem Delta konieczne jest przyjęcie dwóch dawek.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH