Wpierw zaczęło brakować Salofalku, potem Asamaxu. Dostawy ruszyły

FARMAKOTERAPIA

Autor: j-elita.org.pl/ rynekaptek.pl   03-03-2021, 13:01

Wpierw zaczęło brakować Salofalku, potem Asamaxu. Dostawy ruszyły Jest problem z dostępnośco do leków. Wytwórcy zapewniają, że dostawy odbywają się regularnie (fot. Pixabay)

Towarzystwo “J-elita” apeluje do ministra zdrowia o użycie wszelkich środków do zapewnienia chorym możliwości korzystania z mesalazyny (Asamaksu i Salofalku). Preparat jest niedostępny w aptekach. Dlaczego jest problem z dostępnością i kiedy sytuacja się poprawi?

Towarzystwa „J-elita” oraz pacjenci z nieswoistymi zapaleniami jelit (NZJ): wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego i chorobą Leśniowskiego-Crohna z całej Polski od wielu miesięcy są przerażeni z powodu braku w aptekach leków zawierających substancję czynną mesalazynę: Asamax 250 i Asamax 500, Salofalk 500 w tabletkach dojelitowych oraz wlewkach.

Sytuacja stała się dramatyczna
- Teraz sytuacja zrobiła się dramatyczna. Lek jest niemal całkowicie niedostępny, a jeśli się znajdzie, to śladowej ilości i często w aptekach odległych o setki kilometrów od miejsca zamieszkania chorego - alarmuje w piśmie do ministra zdrowia prezes Towarzystwa, Agnieszka Gołębiewska.

Informacja o problemach pacjentów z zaopatrzeniem się w leki została też skierowana do Rzecznika Praw Pacjenta.

 - NZJ jest chorobą przewlekłą. Dla pacjentów odstawienie leku oznacza jej zaostrzenie (ból brzucha, biegunkę, zmęczenie), co jest równoznaczne z koniecznością hospitalizacji. W dobie pandemii COVID-19 jest to obarczone dodatkowym ryzykiem. Nieleczone NZJ wiążą się z absencjami w szkole i pracy, koniecznością poważnego, okaleczającego zabiegu chirurgicznego, niejednokrotnie zakończonego wyłonieniem stomii - podkreśla w liście szefowa organizacji pacjenckiej.

- Dlatego apelujemy do Pana Ministra o użycie wszelkich dostępnych przez Ministerstwo środków do zapewnienia chorym możliwości korzystania z mesalazyny - dodaje.

Wpierw zabrakło Asamaxu
Braki leków zawierających mesalazynę były zauważone przez serwis GdziePoLek.pl, już w ubiegłym roku.

Jak się okazuje, braki leku Salofalk podyktowane byłby zwiększonym zainteresowaniem pacjentów z uwagi na problem z Asamaxem.

W październiku ub.r. przedstawiciel firmy Ewopharma, podmiotu odpowiedzialnego za obrót lekiem Salofalk w Polsce, poinformował, że dostawy produktu Salofalk 500 tabletki do Polski odbywają się regularnie i zgodnie z harmonogramem, produkt jest w tej chwili dostępny na rynku.

"Obserwujemy jednak zwiększone zainteresowanie zakupami hurtowymi produktu Salofalk 500, które są spowodowane brakiem produktu Asamax i których wielkość przewyższa nasze możliwości logistyczne. Może to oznaczać ograniczenia dostępności w poszczególnych aptekach, które do tej pory dysponowały produktem".

W sprawie interweniował też poseł Piotr Sak. Wystosował do ministra zdrowia interpelację w sprawie braku, m.in. leku Salofalk, którego dostępność spadła w związku z większym użyciem w zastępstwie deficytowego leku Asamax. 

Dlaczego zabrakło Asamaxu?
Rodzi się więc pytanie, dlaczego w aptekach zabrakło leku Asamax?

Jak informuje producent leku, firma Astellas, jakiś czas temu, z uwagi na sytuację epidemiologiczną, uległ załamaniu łańcuch dostaw leku Asamax do Polski. Lek dostarczany był do hurtowni farmaceutycznych w niewielkich partiach.

Jednak zapewnia, że dostawy będą realizowane regularnie i firma nie przewiduje przerw w dostępności produktu w najbliższym czasie.

W styczniu 2021 roku wytwórca poinformował, że "duże nakłady leku mają trafić do aptek w styczniu, jednak dostawy będą stopniowe i jednorazowa dostawa może nie pokryć aktualnego, dużego zapotrzebowania pacjentów w danym regionie. Należy na bieżąco śledzić dostępność leku, bowiem będzie ona uzupełniania mniejszymi, ale częstszymi dostawami".

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH