DGP: brak chłodni może utrudniać dystrybucję szczepionek

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: PAP/ rynekaptek.pl   07-12-2020, 10:02

DGP: brak chłodni może utrudniać dystrybucję szczepionek Dziennik wskazuje, że jeżeli celem jest zaszczepienie 1 mln osób miesięcznie - zakładając, że wakcyna będzie podawana przez sześć dni w tygodniu - to wychodzi, że potrzebne będzie niewiele ponad 1 tys. placówek, by wypełnić zobowiązania (fot. Pixabay)

Rząd w przechowywaniu szczepionek chce postawić na centra krwiodawstwa i hurtownie farmaceutyczne; kłopot w tym, że nie wszystkie są na to gotowe; w niektórych brakuje lodówek, z kolei w regionalnych centrach krwiodawstwa mroźnie są, ale zajęte - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

"Centra krwiodawstwa, hurtownie i lekarze rodzinni - to kluczowi gracze w logistycznej układance dostarczania szczepień przeciw COVID-19. Mają wątpliwości, czy uda im się spełnić ambitny plan. Rząd mówi o 8 tys. punktów szczepień, mają być w każdej gminie, ale - jak wynika z wyliczeń "DGP" - stawia na... 1,1 tys. placówek. MZ i NFZ interesują zwłaszcza te duże. Lekarze apelowali o złagodzenie kryteriów, ale resort jeszcze je wyśrubował" - czytamy w "DGP".

W artykule wskazano, że w wytycznych zawartych w ogłoszeniu o naborze opublikowanym 4 grudnia na stronach NFZ wynika, że szczepić będą mogły tylko te punkty, które mają szansę podać minimum 180 dawek tygodniowo.

- To jest możliwe tylko w przypadku dużych podmiotów - ocenia w rozmowie z gazetą Tomasz Zieliński, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego, organizacji zrzeszającej pracodawców opieki podstawowej.

Dziennik wskazuje, że jeżeli celem jest zaszczepienie 1 mln osób miesięcznie - zakładając, że wakcyna będzie podawana przez sześć dni w tygodniu - to wychodzi, że potrzebne będzie niewiele ponad 1 tys. placówek, by wypełnić zobowiązania.

I choć resort zdrowia podkreśla, że żadna przychodnia nie ma obowiązku, by przyjmować 180 pacjentów tygodniowo, to przedstawiciele środowiska medycznego przekonują, że to wynika z przepisów, a taka konstrukcja naboru wykluczy wiele mniejszych placówek. Zwłaszcza tych blisko domu pacjentów. Punkt, w którym jest jeden czy dwóch lekarzy, nie ma szans, by oddelegować na miesiąc jednego wyłącznie do tego, by zajmował się szczepieniami. Wówczas pacjenci, którzy przyjdą nie po prewencję przed COVID-19, tylko z innymi problemami, nie byliby zabezpieczeni - podkreśla dziennik.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH