Ekspert: czas na przygotowanie do II fali został zaprzepaszczony. W tej chwili trwa wielka improwizacja

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: JJ/ rynekaptek.pl   20-10-2020, 08:01

Ekspert: czas na przygotowanie do II fali został zaprzepaszczony. W tej chwili trwa wielka improwizacja Ekspert: mówimy wciąż o ofiarach covidu, a nikt nie liczy ofiar wśród pacjentów niecovidowych (fot. PTWP)

Dzięki lockdownowi udało się nam wyciszyć pierwszą falę epidemii pandemii, ale zyskany czas nie został wykorzystany, w tej chwili trwa wielka improwizacja - uznał Paweł Grzesiowski, adiunkt Szkoły Zdrowia Publicznego - Centrum Kształcenia Podyplomowego w Warszawie.

I jej zdaniem kolejne miesiące zostały jednak zmarnowane. - Nie wykorzystaliśmy tego czasu na przegotowania się do drugiej fali. Popełniliśmy błąd zaniechania, bo powinniśmy mieć przygotowane różnego rodzaju opcje i scenariusze w zależności od rozwoju epidemii - mówiła senator Małecka-Libera.

Nie jesteśmy (jeszcze) Lombardią
Także dr Jacek Krajewski, prezes Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie, uznał, że teraz w walce z epidemią jesteśmy krok do tyłu. - Nasze działania są tylko reakcją na to co się wydarzy. Przewidując skutki epidemii mogliśmy się do niej dużo lepiej przygotować. Naprawdę jednak skala epidemii jest taka, że nawet dobrze przygotowani mielibyśmy problem ze sprostaniem tym wyzwaniom. W tej chwili musimy nadgonić czas - podkreślał.

Pojawiają się już uwagi, że jesteśmy w takiej fazie epidemii jak wiosną włoska Lombardia. Jak natomiast ocenił dr Grzesiowski, porównywanie dzisiaj sytuacji w Polsce do dramatu jaki miał miejsce pod koniec marca w Lombardii nie jest zasadne. - Nie mamy jeszcze takiej sytuacji, chociażby ze względu na nieporównywalną liczbą zgonów. To nie są tysiące zmarłych w jednym miejscu - ocenił.

Jego zdaniem, oceniając skalę rozwoju epidemii, musimy się odnosić się do sytuacji w konkretnym miejscu. Przypomniał, że aktualnie, najtrudniejsza sytuacja jest na Mazowszu, w Małopolsce, na Pomorzu czy w Wielkopolsce.

- Zatem mamy sześć województw w trudnej sytuacji, ale nie możemy porównywać na przykład sytuacji w Trójmieście z tą w Zielonej Górze. Są miejsca, w których sytuacja jest tak trudna, że szpitale już własnej inicjatywy organizują oddziały covidowe na pierwszym poziomie zabezpieczenia, bo pacjentów nie ma gdzie odesłać. Natomiast porównanie do Lombardii ma dać do myślenia osobom odpowiedzialnym w kraju za organizację ochrony zdrowia, że sytuacja za chwilę naprawdę może stać się tragiczna - mówił dr Grzesiowski.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH