Etap dyplomacji już minął. Teraz sytuacja wymaga wejścia w pewną bezceremonialność i mówienia wprost

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: LJ/ rynekaptek.pl   30-10-2020, 08:01

Etap dyplomacji już minął. Teraz sytuacja wymaga wejścia w pewną bezceremonialność i mówienia wprost Jeżeli nie będziemy mieli żadnych programów wpierających polski przemysł farmaceutyczny, to jest to droga do wyprowadzenia przemysłu wytwórczego z Polski - mówią przedstawiciele branży (fot. Pixabay)

Byliśmy jednokrotnie oskarżani o straszenie wyprowadzaniem przemysłu z Polski. Dzisiaj widzimy, że to nie jest straszenie. Realnie zobaczyliśmy, że jedna z dużych korporacji właśnie zamyka swoją wytwórnię - mówi Aneta Grzegorzewska z Gedeon Richter.

- Przemysł wymaga inwestycji. W długofalowej perspektywie to nie jest tak, że może wejść i wyjść. Decyzję podejmujemy dzisiaj, a ona zostanie wdrożona za 2 lata. Dlatego trzeba widzieć stabilność, a jej nie ma. Każdy z branży farmaceutycznej doświadcza tego co dwa, trzy lata i to ma ogromne konsekwencje - ocenia Joanna Drewla, dyrektor generalna Servier Polska.

Podaje przykład swojej firmy: - W ramach racjonalizacji systemów produkcyjnych trwała u nas w firmie dyskusja dotycząca specjalizacji fabryk. Wiąże się to z tym, że w Polsce sytuacja jest bardzo niestabilna, ceny spadają, tracimy refundację na leki często stosowane przez setki tysięcy pacjentów. Rozmawiamy o tym i to są trudne rozmowy, by przekonać nasze spółki matki, że lokalna produkcja na lokalne rynki to jest dobra inwestycja. Nie mamy zachęt. Mamy niestabilność. Już się boimy - w świetle komunikatów, że leki będą tańsze - co będzie podczas przyszłorocznych negocjacji. Dla nas to się może skończyć tym, że leki, które były w naszej fabryce produkowane dla Polaków, na polski rynek, będą produkowane gdzie indziej. Będziemy kupować leki z fabryk w Irlandii, Hiszpanii, która już prowadzi dyskusje wspomagania lokalnego przemysłu, czy Wielkiej Brytanii.

Firmy wychodzą z Polski
Podobnie mówiła Aneta Grzegorzewska, dyrektor ds. korporacyjnych i relacji zewnętrznych Gedeon Richter: - Nasza firma jest partnerem polskiej gospodarki, czyli wytwarzamy na terenie Polski, zatrudniamy blisko 900 osób, płacimy podatki. A co to dla nas oznacza? Dokładnie nic. Tytuł, który mógłby być przyznany po wprowadzeniu RTR i kiedy moglibyśmy czerpać jakiekolwiek wsparcie jest dzisiaj czysto reklamowym hasłem.

Przypomniała, że minęło już 5 lat, kiedy został przygotowany ten prosty model wsparcia dla wytwórców zlokalizowanych na terenie RP. - Dyskutujemy o nim, rozważamy na wszystkie możliwe strony, wprowadzamy modyfikacje, a jednak nie można przewalczyć wprowadzenia. Z czego wynika ta bezwładność i brak decyzyjności? - pyta i dodaje:

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH