Farmaceutom grozi wypalenie zawodowe? O czynnikach, które mogą powodować negatywne nastawienie do pracy

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Milena Motyl/rynekaptek.pl   16-10-2018, 08:02

Farmaceutom grozi wypalenie zawodowe? O czynnikach, które mogą powodować negatywne nastawienie do pracy Zagubienie farmaceutów powoduje, że farmaceuci boją się konsekwencji swoich działań, choćby w zakresie opieki farmaceutycznej - uważa dr Merks (Fot. Archiwum)

Zauważany jest brak motywacji oraz anihilacja ambicji zawodowych. Farmaceuci są zagubieni i przerażeni natłokiem informacji. Problem widoczny jest przede wszystkim w aptekach indywidualnych - uważa dr Piotr Merks.

Farmaceuci pracujący w aptekach nie są w stanie uniknąć stresujących sytuacji. Ma to związek m.in. z bezpośrednią obsługą pacjentów, którzy zmagają się z rozmaitymi schorzeniami, co też może przekładać się na przebieg konwersacji generującej stres i negatywne emocje.

Mnogość takich sytuacji może spowodować u niejednego aptekarza brak motywacji do pracy w wyniku nadmiernego stresu, niespełnionych oczekiwań i ambicji bądź wizji postępującego upadku rangi zawodu farmaceuty.

Czy farmaceutom grozi wypalenie zawodowe? Na to pytanie stara się odpowiedzieć dr Piotr Merks.

- W zeszłym roku odwiedziłem około 2000 aptek w Polsce. Obserwowałem między innymi sposób pracy i ogólny poziom morale w aptekach. W mojej ocenie, nastawienie do pracy różni się w określonych grupach zawodowych. Starsi farmaceuci są zdecydowanie mniej chętni do zmian, co wynika z ich zmęczenia obowiązkami. Młodsi jeszcze się nie poddają, ale gdy trafią na „zardzewiałego” kierownika, tracą motywację – wskazuje dr Piotr Merks.

Farmaceuci są zagubieni
- Ogólnie widoczny jest brak motywacji oraz anihilacja ambicji zawodowych wśród naszej grupy zawodowej. Osób chcących robić coś więcej jest garstka. Jednak na pewno znajdą się osoby, które będą chciały zrobić małą rewolucję – podkreśla.

Zdaniem naszego rozmówcy, obecnie największym problemem niskiej oceny perspektywy zawodowej farmaceutów jest to, że są oni zagubieni, przerażeni natłokiem informacji i różnymi historiami które - jego zdaniem - celowo są kreowane, by ich zastraszać. - To powoduje u nich strach o konsekwencje działań, choćby w zakresie opieki farmaceutycznej – stwierdza.

W jego ocenie, problem widoczny jest przede wszystkim w aptekach indywidualnych. – Starsi właściciele placówek nie rozumieją czasów, w jakich się znajdują i otaczającej rzeczywistości biznesowej. Co więcej, nie chcą już wykonywać kroku na przód. Niestety ta niechęć przenosi się na szeregowych pracowników – wyjaśnia dr Merks.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH