Jak zmotywować pacjenta, by stosował się do zaleceń?

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Luiza Jakubiak/ rynekaptek.pl   09-11-2017, 08:01

Jak zmotywować pacjenta, by stosował się do zaleceń? Lekarz ma niewielkie pole do działania, żeby wpływać na pacjenta

Kiedy pacjent słyszy od lekarza, że jak czegoś nie zrobi, to wpędzi się w kłopoty, to prędzej zmieni lekarza niż weźmie sobie takie rady do serca. Kluczem do stosowania się do zaleceń terapeutycznych jest właściwy podział odpowiedzialności za efekt leczenia między lekarzem i pacjentem - przekonują eksperci.


Psychologia podpowiada, że motywacja to jest stan gotowości. To zaś jest wskazówka dla lekarza: co znaczy, że pacjent jest gotowy? Oznacza to tyle, że pacjent rozumie, wie i umie. Nie tylko ma chęć, ale został nauczony. W naukach społecznych promuje się nawet wzór na motywację, zgodnie z którym motywacja równa się (atrakcyjny) cel razy SPR - subiektywne prawdopodobieństwo realizacji, czyli wiara, że ten cel jest do osiągnięcia.

De facto motywacją dla pacjenta nie jest wyzdrowienie, bo najczęściej pacjenci nie rozumieją, czym jest ich choroba. Biorąc pierwszy przykład z brzegu: można spytać kardiologów lub onkologów czy ich pacjenci nie słyszeli, że palenie jest szkodliwe? Idąc tym tropem, każdy kto to wie, powinien rzucić palenie. A tak się nie dzieje.

Motywacja 3.0
Wiadomo, że z punktu widzenia nauk społecznych motywacja to ewolucja. Pierwotnie, to co wystarczało do zmotywowania drugiego człowieka, to pokazanie mu, że dane działanie jest niezbędne, by przetrwał. Dzisiaj to nie wystarcza, co nie zmienia faktu, że czasem lekarz mówi do pacjenta” albo pan to zrobi, albo pan umrze". Kiedy ludzie nauczyli się robić zapasy, powstała tzw. motywacja 2.0, działająca na zasadzie: jak więcej ich zrobisz, więcej zdobędziesz. A jak ich nie zrobisz, będzie kara. To klasyczna zasada kija i marchewki.

Do współczesności przystaje motywacja 3.0. Tu ważne jest, jak działa nasz układ nagrody. Kiedy ktoś obieca nagrodę za zrobienie czegoś, pojawia się dopamina. To przyjemne uczucie, które daje napęd do działania. Tak jest kiedy np. walczę o premię, a tą premią jest szybsze wyzdrowienie. Kiedy lekarz przepisuje leki, może powiedzieć, że stosowanie się do zaleceń spowoduje, że pacjent będzie jak nowo narodzony.

Efekt uboczny – ten mechanizm wyłącza zdolność myślenia, brania odpowiedzialności za to, co robimy i podejmowania decyzji. Ma też działanie krótko terminowe, bo się wysyca. Sprawdza się w przypadku prostych zaleceń, które nie wymagają myślenia.
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH