"Jako organizacja dostrzegająca naruszenia prawa na rynku aptek, zgłaszamy to do odpowiednich organów"

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Sejm   25-03-2021, 07:17

"Jako organizacja dostrzegająca naruszenia prawa na rynku aptek, zgłaszamy to do odpowiednich organów" ZAPPA zgłasza przypadki naruszenia prawa, jesli je zauważa - mówi jej szef Marcin Wiśniewski (fot. Pixabay)

ZAPPA jest organizacją, która za cel stawia sobie doprowadzenie rynku aptecznego do stanu zgodnego z prawem. Dostrzegamy naruszenia prawa.  Wniosków wysyłamy miesięcznie kilkanaście albo kilkadziesiąt - mówi Marcin Wiśniewski z ZAPPA.

24 marca br. odbyło się posiedzeniu Parlamentarnych Zespołów: ds. Ochrony Praw Konsumentów i Przedsiębiorców oraz ds. Polityki Lekowej.

Dotyczyło informacji Rzecznika MŚP na temat rynku aptek i hurtowni farmaceutycznych.

To było drugie spotkanie Zespołów w ostatnim czasie poświęcone funkcjonowaniu rynku aptek. Poprzednie odbyło się 15 marca br.

Stan faktyczny sprzed AdA i po AdA
- Inspekcja Farmaceutyczna nie stosuje objaśnień prawnych wydanych przez Ministerstwo Zdrowia w zakresie przepisów "Apteka dla Aptekarza" – przyznali przedstawiciele Biura Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców podczas posiedzenia Zespołów.

- Ono wpisuje się w pewien spór, który powstał w zakresie tego jak należy rozumieć przepisy ustawy zmieniającej. Ministerstwo zgodnie czy to z projektem ustawy zmieniającej, czy generalnie z treścią przepisów, która została tam zwerbalizowana wskazało, że mamy dwa stany faktyczne. Jeden stan faktyczny sprzed, zaś drugi po (wejściu w życie przepisów - red.).

- Stosujemy te przepisy tylko do wydawania nowych zezwoleń, oczywiście w przypadku praktyki Wojewódzkich Inspekcji Farmaceutycznych to objaśnienie nie jest stosowane – mówił mecenas Paweł Chrupek, radca prawny w Biurze Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Poseł: zła interpretacja przepisów
Przewodniczący zespołu parlamentarnego poseł Konfederacji Jakub Kulesza zwrócił uwagę, że istnieje rozbieżność dotycząca stosowania objaśnień prawnych, czyli wyjaśnienia przepisów, które regulują działalność gospodarczą i dotyczą praktycznego ich stosowania.

- Jest tutaj rozbieżność, bo nie tylko przedsiębiorcy zgłaszali tutaj nieprawdziwość twierdzenia przedstawiciela Głównego Inspektora Farmaceutycznego, ale także mamy z państwa strony potwierdzenie, że niestety Wojewódzkie Inspektoraty Farmaceutyczne dalej nie stosują tego objaśnienia. Ja też mogę to potwierdzić, też interweniuję w wielu sprawach w imieniu wielu przedsiębiorców prowadzących apteki, którzy mają problemy związane ze złą interpretacją tych przepisów przez Wojewódzkie Inspektoraty Farmaceutyczne – mówił poseł Kulesza.

Potrzebna stabilizacja
W dyskusji wziął udział prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny:

- Jesteśmy gotowi wspierać Głównego Inspektora Farmaceutycznego, jeśli chodzi o „know-how" przy ocenie kontroli koncentracji. Natomiast jesteśmy za tym, by rzeczywiście z jednej strony zapewniać rozdzielenie tych procesów, tak jak mamy obecnie w ustawie.

Z drugiej strony jesteśmy zwyczajowo zwolennikiem też tego, by zapewniać rozdzielenie i przestrzeganie wytycznych. Jeśli ktoś działa w tym biznesie, to ta gwarancja w postaci praw czy pozycji, którą dany przedsiębiorca osiągnął na poprzednich przepisach, a jednocześnie pewne zaufanie do organów władzy publicznej, między innymi do GIF i WIF wymaga tego, by w przypadku tego typu stanowisk, czy interpretacji, które funkcjonują w przestrzeni publicznej przedsiębiorca mógł przewidywać jakie będzie zachowanie instytucji publicznych. Stąd widzimy potrzebę do tego by zachować pewną stabilizację – mówił szef UOKiK.

"Nie wiemy, co nam się zarzuca"
Podczas posiedzenia zespołów oddano głos stronie społecznej. O swoich problemach mówili przedsiębiorcy prowadzący apteki.

- W styczniu dostaliśmy pismo na wniosek Związku Aptekarzy Pracowników Polskich Aptek, że nie spełniamy wymogu 1% i z automatu WIF wszczął postępowanie, gdzie do dnia dzisiejszego nie dowiedzieliśmy się jakie jest kluczowe założenie przeciw nam. W spółce nic się nie wydarzyło, spółka istnieje w tej samej wersji, wszystkie zezwolenia są wydane przed wejściem w życie w ustawy apteka dla aptekarza – mówił Krystian Płoch prowadzący Apteki Silesia.

– Materiał dowodowy jest przygotowany przez ZAPPA.  Organy, które prowadzą postępowanie nie mogą sprecyzować, jakie mają zarzuty do naszej działalności. Prowadzimy tylko 9 aptek. Nie ukrywam, że jesteśmy dotknięci tą sytuacją, nie wiem, czym sobie na to zasłużyliśmy. Nie zrobiliśmy nic złego, a musimy zmierzyć się z organami państwowymi, bo ZAPPA błędnie zinterpretowała prawo – dodał.

ZAPPA: zgłaszamy naruszenia prawa
- ZAPPA jest organizacją, która za cel stawia sobie doprowadzenie rynku do stanu zgodnego z prawem, bo nasz rynek apteczny w Polsce od tego stanu zasadniczo odbiega. Te spotkania, które państwo organizujecie są dowodem na to, że ten rynek nie działa zgodnie z prawem. Pozostaje szereg wątpliwości prawnych – mówił Marcin Wiśniewski, prezes Związku Aptekarzy Pracowników Polskich Aptek. 

- My jesteśmy stroną, która w pewnym sensie interpretuje prawo z jednej strony, państwo interpretujecie z drugiej strony. My jesteśmy stroną zgłaszającą, a państwo macie problem z tym, że my zgłaszamy.

– Jako organizacja, która dostrzega błędy, dostrzega naruszenia prawa jesteśmy jak najbardziej uprzywilejowani do tego, żeby zgłaszać to do odpowiednich organów. Tych wniosków wysyłamy miesięcznie kilkanaście albo kilkadziesiąt – dodał. 

Rynek przeregulowany
Prawnicy, którzy wzięli udział w dyskusji zwracali uwagę na to, że „polski rynek apteczny jest najbardziej doregulowanym rynkiem w Europie z punktu widzenia wymogów własnościowych i ilościowych".

- Nie ma w Europie rynku, w którym funkcjonowałoby jednocześnie sześć ograniczeń, geograficznych, demograficznych, apteka dla aptekarza, ograniczenia ilościowe do czterech aptek, dodatkowo 1% i zakaz reklamy aptek. Mamy sytuację, że te przepisy, które i tak są restrykcyjne są jeszcze wykładane wbrew ich treści, czy wbrew oficjalnym stanowiskom organów, które powinny być uwzględniane z perspektywy ochrony przedsiębiorcy – mówił mecenas Marcin Tomasik z Kancelarii TJ s.p.

- W zakresie 1% pojawiła się kwestia prywatyzacji Cefarmów jako czegoś co rzekomo miało mieć miejsce przed wprowadzeniem tej regulacji. Trzeba to mocno podkreślić. Przepis o 1% wszedł w życie w 2004 roku, proces prywatyzacji jego zasadnicza część przypadała na lata 2002-2012. Prywatyzacja miała miejsce przez osiem lat od momentu wejścia tego przepisu w życie. W momencie, kiedy przedsiębiorca nabywał apteki w umowie miał zobowiązanie do tego, aby rozszerzać sieć aptek o nowe placówki i jeśli się z tego zobowiązania nie wywiązywał były przewidziane kary umowne - dodał.

Przewodniczący zespołu Jakub Kulesza dziękując za udział w dyskusji zapowiedział kolejne spotkania, po to by rozmawiać o przyszłości rynku aptecznego w Polsce. 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH