Kartuscy farmaceuci: zamiast propozycji rozwiązania problemu dyżurów, były groźby

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: LJX/ rynekaptek.pl   23-09-2020, 08:01

Kartuscy farmaceuci: zamiast propozycji rozwiązania problemu dyżurów, były groźby W Kartuzach aktualnie istnieje apteka, która jest czynna do godz. 22:00. W opinii farmaceutów, zabezpiecza ona potrzeby mieszkańców w zakresie zaopatrzenia w leki (fot. Pixabay)

Właściciele aptek w Kartuzach opisali przebieg zdarzeń podczas spotkania w starostwie, które miało rozwiązać problem nocnych dyżurów. Zamiast zrozumienia zderzyli się z "arogancką postawą" i straszeniem karami.

Spotkanie odbyło się 15 września.

Jak przypominają farmaceuci, brak dyżurów jest pochodną trudnej sytuacji aptek, które w obliczu panującej epidemii dodatkowo borykają się z brakiem osób uprawnionych do samodzielnej pracy w aptece, czy magistrów farmacji.

Niedochodowe dyżury
Według Ministerstwa Zdrowia, w statystycznej polskiej aptece pracuje zaledwie 1,78 magistra farmacji, z czego 83 % to kobiety. - Przypominamy, że zgodnie z przepisami dotyczącymi pracy w czasie obecnej epidemii, wiele kobiet musiało przebywać na urlopach, aby opiekować się dziećmi. Dotyczy to również farmaceutek - dodają.

Jednocześnie nikt, nie wyłączając resortu zdrowia, nie kwestionuje, że dyżury są niedochodowe. - Apteki nie są własnością Rady Powiatu, ani w żaden sposób jej nie podlegają. Nikt, w tym zwłaszcza Rada Powiatu, im nie płaci za dyżury, które są tylko i wyłącznie na ich koszt - podkreślają właściciele kartuskich aptek. Powołują się przy tym na opinię członka Naczelnej Rady Aptekarskiej, magistra farmacji Mariusza Politowicza:

"Zgodnie z opinią Ministerstwa Zdrowia wyrażaną w odpowiedzi na interpelacje poselskie, apteki nie mają obowiązku przestrzegania dyżurowych uchwał rady powiatu, a za ich nieprzestrzeganie nie mogą podlegać żadnym sankcjom. Gdyby sankcją za brak dyżuru miałaby być likwidacja apteki, sytuacja zdrowotna mieszkańców uległaby pogorszeniu. W całej Polsce dyżury aptek są niedochodowe. Im mniejsza miejscowość, tym bardziej. Przyznaje to nawet resort zdrowia. Koszt jednego dyżuru waha się od kilkuset do ponad tysiąca złotych".

Groźby, kary, szykany?
W Kartuzach aktualnie istnieje apteka, która jest czynna do godz. 22:00. W opinii farmaceutów, zabezpiecza ona potrzeby mieszkańców w zakresie zaopatrzenia w leki.

Na początku września jeden z radnych "w imieniu mieszkańców" powrócił do tematu i zwrócił się do starosty z prośbą o pilną interwencję w sprawie dyżurów nocnych aptek.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH