Kierownik apteki skraca godziny jej pracy, a nie "może skrócić"

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Mariusz Politowicz   16-06-2021, 15:02

Kierownik apteki skraca godziny jej pracy, a nie "może skrócić" Urlopy, zwolnienia lekarskie lub wypadki losowe są nieodłączną częścią funkcjonowania każdej firmy (fot. MP)

Nie analiza prawników lub umowa z farmaceutą powoduje, że apteka jest czynna. Winę za braki personelu i dalsze skutki ponosi pracodawca, a nie kierownik apteki - ocenia farmaceuta Mariusz Politowicz.

"Jeśli nie ma magistra farmacji (pomińmy w tych rozważaniach techników), kierownik skraca godziny pracy apteki, co może oznaczać jej zamknięcie" - przypomina w swoim felietonie na łamach Magazynu Aptekarskiego pt. Sugestie manipulowania niezależnością farmaceutów, cz. II mgr farmacji, Mariusz Politowicz.

Podkreślmy kolejny raz: kierownik skraca, a nie "może skrócić".

"Owszem, sytuacją losową jest, gdy "pracownik zachoruje czy weźmie urlop na żądanie". Natomiast sytuacją losową nie jest liczba zatrudnionych pracowników. Jest ona pochodną decyzji biznesowej pracodawcy. Jeden mgr farm. i dziesięciu techników? Czemu nie? Słyszeliśmy o takich przypadkach. Apteka czynna 24/7. Magister cyborg, który nigdy nie choruje, ani nie bierze urlopu, zwłaszcza na żądanie. Albo jedyny magister na legalnym urlopie, a wtedy techniczka farmaceutyczna myli się, wydając morfinę w dawce 10 razy za dużej" - dodaje.

Urlopy, zwolnienia lekarskie lub wypadki losowe są nieodłączną częścią funkcjonowania każdej firmy. Jeśli w przedsiębiorstwie transportowym będzie zatrudniony jeden jedyny kierowca, jeździło będzie tylko jedno jedyne auto. Umowa z kierowcą jest pisemnym potwierdzeniem realnych chęci i możliwości firmy. Gdy kierowca zachoruje lub pójdzie na urlop, firma poniesie straty finansowe i wizerunkowe.

"Identyczny mechanizm jest w aptekach, zwłaszcza po wejściu UoZF. Nie analiza prawników lub umowa z farmaceutą powoduje, że apteka jest czynna. Musi być w niej farmaceuta" - mówi farmaceuta.

Dodaje: - Jest bowiem rozmyślnym przekazem skierowanym do przedsiębiorców aptecznych. A za ich pośrednictwem, do kierowników aptek, jakoby mieli być winni finansowym i wizerunkowym stratom firmy. Nie jest to prawdą. Za to prawdą jest, że nadmierna oszczędność, by nie powiedzieć chciwość pracodawcy, jest powodem braku personelu, co musi skutkować unieruchomieniem apteki. Powiedzmy wprost: winę za braki personelu i dalsze skutki ponosi pracodawca, a nie kierownik apteki.

 

"Koleżanki i Koledzy Farmaceuci! Jesteście posiadaczami dyplomu magistra farmacji. Znajcie jego wagę i nie dopuśćcie, by go dyskredytowano, a Was marginalizowano" - apeluje.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH