Kto chce pracować na kontrakcie po 300 godzin bez praw pracowniczych, ja się pytam?

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: MZ/ rynekaptek.pl   30-05-2019, 08:41

Kto chce pracować na kontrakcie po 300 godzin bez praw pracowniczych, ja się pytam? Bal przebierańców, który trwa przez 360 dni, na jaki ustawodawca zezwolił wprowadzając tytuł ratownika po kursie pierwszej pomocy (fot. archiwum)

Bal przebierańców trwa przez 360 dni w roku, a ludzie z wykształceniem medycznym pozostają bez stałego zatrudnienia w zawodzie i muszą wykonywać inne zawody - napisał do ministra zdrowia ratownik medyczny. Jakie stawia zarzuty?

Pragnę ponownie zapytać o istotne zamierzenia które by mogły ucywilizować ten zawód, który można było by wykonywać na umowie o pracę, czyli takiej umowie, w której są zapewnione podstawowe prawa człowieka - pracownika chociażby prawa do urlopu i innych gwarantowanych mam nadzieję jeszcze w istniejącym kodeksie pracy - napisał autor petycji do resortu zdrowia. Poniżej fragmenty pisma:

"Dyplom wykonywania tego zawodu uzyskałem kilka lat temu, a stałego zatrudnienia nie podjąłem, gdyż ustawodawca sobie wymyślił, że ratownik medyczny może pracować na kontrakcie, czyli aby móc pracować w wyuczonym zawodzie trzeba otworzyć działalność gospodarczą i się ubezpieczyć nie tylko opłacając ZUS, ale również wykupić prywatne ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej.

Chciałem przypomnieć przy tym, że ratownik medyczny czy pielęgniarka nie jest lekarzem i nie może sobie otworzyć prywatnej praktyki lekarskiej (...)

Dlaczego ratownik medyczny nie mogący pracować w zawodzie jest zmuszony fikcyjnie utrzymywać zawód, ażeby nie mieć przerwy dłuższej niż 5 lat.

Dlaczego wymagacie od ratowników medycznych dokształcania nie finansując go, przynajmniej tym którzy nie mogą podjąć zatrudnienia w warunkach kodeksu pracy.

Takich osób jak ja, jest wiele - uczestniczymy w dokształcaniu ratowników medycznych, ale tylko w ramach doskonalenia finansowanego z Unii Europejskiej, jak chociażby ostatnio darmowe projekty dla ratowników medycznych mogących uzyskać 120 pkt. edukacyjnych. To samo dotyczy możliwości podwyższenia kwalifikacji.

Dlaczego twierdzicie, że ratownicy medyczni chcą pracować na kontraktach po 300 godzin albo że nie chcą uzupełnić swojego wykształcenia, tak jak to mogły zrobić chociażby pielęgniarki? Który to normalny człowiek chce pracować na kontrakcie po 300 godzin nie mając zapewnionych podstawowych praw pracowniczych, ja się pytam?

Który to ratownik medyczny po studium pomaturalnym nie chce uzupełnić swoich kwalifikacji do poziomi licencjata?

(...) Przede wszystkim życzył bym sobie ja i innym bezrobotnym ratownikom medycznym wykonującym inny zawód, aby ci mogli pracować w warunkach cywilizowanych nie udając podmiotu gospodarczego-jednoosobowej działalności gospodarczej, bo przecież to jest nic innego jak omijanie prawa pracowniczego przy pełnej bierności państwa polskiego.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH