Lekarz: miesiączka to zło, z którym ginekolodzy próbują walczyć

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Marzena Sygut/ rynekaptek.pl   14-07-2017, 08:03

Lekarz: miesiączka to zło, z którym ginekolodzy próbują walczyć Kobieta bez miesiączki jest kobietą luksusową i na to zasługuje

Tylko mniej więcej jedna trzecia kobiet chce miesiączkować co miesiąc. Z kolei wskaźnik dotyczący liczby kobiet, które w ogóle nie chcą miesiączkować, jest dość wysoki i dotyczy ok. 33 proc. dojrzałych płciowo, regularnie miesiączkujących kobiet.

Winna kultura i edukacja
Dr Południewski wyjaśnia też, że nie należy jednak utożsamiać występowania miesiączki z patologią.

Jak podkreśla ekspert, wraz ze zmianą podejścia kulturowego do dzietności, z umożliwieniem kobietom dostępu do edukacji, pracy, rozwoju osobistego, z odsunięciem w czasie zamążpójścia, jak i również z tego tytułu, że stosujemy antykoncepcję, pojawił się obecny rytm comiesięcznych krwawień występujących przez niemal całe dorosłe życie kobiet, oprócz czasu, kiedy kobieta jest w ciąży. Dlatego też takie rozwiązanie uznano za prawidłowość.

- Wprawdzie u niektórych pacjentek upływ krwi jest duży i może szkodzić. Ale zdarza się to niezwykle rzadko. Generalnie organizm jest w stanie nadrobić te wszystkie niedomogi, które są związane z utratą krwi i białek w trakcie miesiączki. W większości przypadków miesiączka nie wpływa patologicznie na zdrowie kobiet. Ale czy w związku z tym miesiączka to zło? Absolutnie, nie przesadzajmy, to normalna reakcja fizjologiczna związana z rozpoczęciem kolejnego cyklu - podkreśla dr Południewski.

Jego zdaniem dr Zając ma o tyle racje, że rzeczywiście cykl u kobiet sto lat temu funkcjonował inaczej fizjologicznie niż teraz. To się też zresztą dzieje współcześnie w krajach afrykańskich. Tam gdzie jest wysoka dzietność i ciąże są na okrągło, to organizmy kobiet zachowują się tak, jak w Europie 150 lat temu. Kobiety rodzą, karmią i nie miesiączkują.

Prof. Dębski przypomina i podsumowuje, że w dzisiejszych czasach kobieta średnio miesiączkuje przez 40 lat. Jeśli przyjąć, że średni okres trwa cztery dni, to wychodzi nam, że przeciętna kobieta ma okres przez 2000 dni w ciągu swojego życia. Czy warto tracić te dni na gorsze samopoczucie i ograniczanie swojej aktywności?

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH