Marek Tomków: nie rozumiem, dlaczego WIF podlega wojewodom

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: DGP/rynekaptek.pl   03-09-2019, 09:35

Marek Tomków: nie rozumiem, dlaczego WIF podlega wojewodom To dywersja przeciwko przyzwoitej polityce lekowej państwa - mówi Marek Tomków (Fot. Archiwum)

Przede wszystkim oprócz teorii musi zmieniać się także praktyka. To, że przyjmowane są nowe ustawy, które powinny ułatwić walkę z procederem wywozu leków – to dobrze. Ale trzeba nam silnej egzekucji - uważa Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Tymczasem, jak twierdzi Marek Tomków, inspekcja farmaceutyczna jest bardzo słaba: niedofinansowana i źle ulokowana w systemie. - Zapewne część czytelników nie wie, ale wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni faktycznie nie podlegają pod głównego inspektora farmaceutycznego, lecz pod wojewodów - mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej".

- Zajmuję się rynkiem aptecznym już od kilkudziesięciu lat. I tak jak wiele rzeczy krytykuję, ale rozumiem, dlaczego są lub nie są robione, tak tego, dlaczego wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni podlegają wojewodom – po prostu nie rozumiem. To dywersja przeciwko przyzwoitej polityce lekowej państwa - ocenia Marek Tomków.

Jak tłumaczy, wojewódzki inspektor farmaceutyczny często zajmuje najdalsze miejsce przy stole, jego rola w wielu województwach jest marginalizowana. - W takiej sytuacji nie da się skutecznie walczyć z nielegalnym wywozem leków. Przykładowo, jak wykrywać nieprawidłowości w województwie opolskim, skoro przez kilka miesięcy nie było w nim ani jednego inspektora, a obecnie jest jeden?- pyta wiceszef NRA.

Więcej: https://serwisy.gazetaprawna.pl/

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH