Naukowcy, lekarze, politycy, celebryci - dlaczego kwestionują potrzebę szczepień?

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Jacek Wykowski/ rynekaptek.pl   16-12-2020, 08:01

Naukowcy, lekarze, politycy, celebryci - dlaczego kwestionują potrzebę szczepień? Problemem jest przyzwolenie władz i społeczeństwa na rozpowszechniane, często w sposób świadomy, kłamstw, które są groźne dla bezpieczeństwa publicznego (fot. Pixabay)

30 listopada grupa ponad 60 naukowców i lekarzy (w tym pięciu profesorów nauk medycznych) w apelu do rządu o dobrowolność szczepień zaznaczyła, że „zmiany genetyczne wywołane przez szczepionki mogą wpłynąć na przyszłe pokolenia”. Prof. Andrzej Horban: to kompletna ignorancja.

- Wobec wszystkich osób, które publiczne zaprzeczają zagrożeniom zdrowia publicznego, prokuratura powinna wszczynać postępowanie z urzędu. Zwróciłem się do ministra zdrowia o poparcie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, który przewiduje za takie praktyki sankcje – mówi prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Gdyby projekt nie przeszedł, prof. Matyja chce, by resort zaproponował inne rozwiązanie, które zniechęcałoby do tego rodzaju publicznych działań i wypowiedzi – także po to, by pojedynczy lekarze czy organizacje nie musiały walczyć z dezinformacją, hejtem na własną rękę, wnosząc prywatne akty oskarżenia.

Na razie pierwszą bitwą z medycznymi gusłami będzie walka rządu o powszechność szczepień przeciwko koronawirusowi.

W sidła niewiary wpadają nie tylko laicy
W poniedziałek (14 grudnia) najważniejsi przedstawiciele rządu rozmawiali o strategii szczepień na koronawirusa. Te mają ruszyć w styczniu lub lutym 2021 r., a poprzedzi je szeroka kampania informacyjna, także z udziałem polityków, lekarzy, celebrytów.

Tymczasem w tym samym dniu w TVP Info wiceminister zdrowia Waldemar Kraska przyznał, że „niestety, nie wszyscy medycy będą chcieli się zaszczepić na koronawirusa", a w obecnej fazie zbierania chętnych „niestety, szczepionka nie cieszy się popularnością”.

- Na chwilę obecną nie zaszczepię się przeciwko koronawirusowi – stwierdził z kolei w programie "Newsroom" WP Janusz Kowalski z Solidarnej Polski, wiceminister aktywów państwowych.

Przykładów tego typu jest więcej: „Żeby babcia bała się podać ręki wnukowi? Syn bał się zaprosić matkę na święta? To jest efekt higienicznego terroru, to jest bezmyślność” - napisał 12 grudnia na Twitterze elektrokardiolog Paweł Basiukiewicz.

30 listopada grupa ponad 60 naukowców i lekarzy (w tym pięciu profesorów nauk medycznych) w apelu do rządu o dobrowolność szczepień zaznaczyła, że „zmiany genetyczne wywołane przez szczepionki mogą wpłynąć na przyszłe pokolenia”. Prof. Andrzej Horban, doradca premiera ds. walki z COVID-19, nazwał tę inicjatywę „kompletną ignorancją”.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH