Nawet najwięksi entuzjaści szczepień rezygnują z nich. Dlaczego?

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: FPZ/ rynekaptek.pl   18-02-2021, 19:03

Nawet najwięksi entuzjaści szczepień rezygnują z nich. Dlaczego? Placówki POZ mają coraz większe trudności z wykonywaniem szczepień (fot. Pixabay)

Powinnam zatrudnić kogoś na pełny etat tylko do wykonywania telefonów do pacjentów, którym nieustannie zmienia się termin wizyty i wysłuchiwania często niemiłych reakcji - ocenia lekarka z Porozumienia Zielonogórskiego. A to tylko jeden z problemów.

Nieterminowe dostawy, brak precyzyjnych informacji o kolejnych terminach, nieustanna konieczność zmian w grafikach i wynikająca z tego frustracja pacjentów - to wszystko powoduje, że entuzjazm do szczepień przeciwko COVID-19 spada - ocenia Porozumienie Zielonogórskie.

Dość mają zarówno medycy, zmuszeni do rozwiązywania biurokratycznych łamigłówek, narzuconych przez Agencję Rezerw Materiałowych, jak i pacjenci, przerzucani z terminu na termin.

- Coraz częściej słyszymy wśród naszych kolegów takie głosy, że zrezygnują w udziale z programie szczepień po zaszczepieniu pacjentów zapisanych do końca marca. Przystąpiliśmy do tego programu dobrowolnie, w poczuciu misji. Braliśmy pod uwagę, że będziemy mieć więcej pracy, ale takiego bałaganu - mówiąc najdelikatniej - nikt się nie spodziewał. I nie tłumaczą go jedynie problemy z nieterminowymi dostawami szczepionek do Polski. To można jeszcze zrozumieć, ale dlaczego nie dostajemy w terminie chociaż szczepionek na drugą dawkę, które przecież zostały wcześniej zabezpieczone? - przyznaje Agata Sławin z Porozumienia Zielonogórskiego.

Podkreśla, że ten tydzień okazał się szczególnie trudny, gdyż skumulowały się szczepienia dwóch grup: pacjentów, którzy otrzymują pierwszą dawkę oraz tych szczepionych drugą dawką. Wszystkie szczepionki dotarły do jej dwóch wrocławskich przychodni w środę, zamiast w poniedziałek. Informacja o opóźnieniu dostawy przyszła w miniony piątek.

- Na wtorek mieliśmy np. w jednej przychodni zapisanych 18 pacjentów na pierwszą dawkę i 18 na drugą. Po informacji o opóźnieniu, części z tych osób zmieniliśmy termin na środę, a części na czwartek. Zmiany planów wiążą się z koniecznością zatelefonowania do każdego z tych pacjentów i wyznaczenia im innego terminu oraz wprowadzeniem tych zmian w system - opisuje lekarka.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH