NIK kwestionuje skuteczność programów żywieniowych w szkołach

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: PAP/rynekaptek.pl   20-09-2017, 15:28

NIK kwestionuje skuteczność programów żywieniowych w szkołach Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

NIK przeprowadził kontrolę, z której wynika, że odsetek uczniów z nadwagą i otyłością stale rośnie. Posiłki podawane w szkołach często nie spełniają norm żywieniowych, a w części sklepików szkolnych wciąż dostępne są niezdrowe produkty.

Kontrola NIK wykazała także, że sposób organizacji żywienia w szkole ma wpływ na liczbę uczniów spożywających szkolne obiady. W szkołach posiadających własną kuchnię lub korzystających z kuchni w innych placówkach, rodzice wykupywali obiady dla 53 proc. uczniów nieobjętych programem "Pomoc państwa w zakresie dożywiania". W szkołach, w których obiady dowoziła firma cateringowa, jadło je średnio tylko 25,3 proc. uczniów, a tam gdzie kuchnię prowadził ajent - zaledwie 7,8 proc.

Z kontroli wynika, że organizacja obiadów przez ajenta lub firmę cateringową wiązała się ze znacznym wzrostem ceny posiłku, która była nawet ponad dwukrotnie wyższa od ceny w prowadzonej przez szkołę własnej stołówce. W ocenie NIK była to główna przyczyna rezygnacji rodziców z wykupywania dzieciom obiadów w szkole.

W ramach kontroli zbadano też, czy podawane obiady spełniają normy żywieniowe dla dzieci i młodzieży. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie przeprowadziła na zlecenie NIK badanie 15 jadłospisów (bez względu na formę organizacji obiadów) oraz dokonała oceny m.in. kaloryczności, wartości odżywczej i urozmaicenia posiłków podawanych uczniom. Z analizy wynika, że żadna ze skontrolowanych placówek nie zapewniła obiadów w 100 proc. spełniających normy. We wszystkich ocenianych jadłospisach była zbyt duża zawartość białka i węglowodanów, a w ponad 85 proc. również tłuszczów. W 12 z 15 zbadanych jadłospisów stwierdzono nadmierną ilość sodu, w tym w ośmiu przypadkach dopuszczalna norma przekroczona została ponad trzykrotnie.

NIK zwraca także uwagę na zbyt krótkie i zbyt wczesne przerwy obiadowe. W skrajnym przypadku, w jednej z kontrolowanych szkół obiady wydawane były już od godz. 9.20, a w kolejnej od godz. 10.10.

W sześciu z 20 skontrolowanych szkół uczniowie nie mieli zapewnionego dostępu do wody pitnej. W pozostałych szkołach uczniowie otrzymywali bezpłatnie wodę lub kompot. W trzech szkołach zamontowano tzw. poidełka (źródełka ze świeżo przefiltrowaną wodą), z których uczniowie mogli korzystać nawet bez konieczności posiadania kubka.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH