Posłowie apelują o transparentność działań organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Jakub Kulesza/ rynekaptek.pl   09-02-2021, 08:01

Posłowie apelują o transparentność działań organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej Poseł Jakub Kulesza o rynku aptekarskim (fot. screen)

Apelujemy o transparentność działań organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej: publikowanie informacji o liczbie prowadzonych postępowań oraz wydawanych decyzji wraz z informacją o społecznych skutkach tych działań - napisało dwóch posłów w dezyderatach.

Posłowie: Jakub Kulesza, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Polityki Lekowej i Michał Jaros, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Praw Konsumentów i Przedsiębiorców, przygotowali dezyderaty skierowane do Ministra Zdrowia, Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego oraz Wojewódzkich Inspektoratów Farmaceutycznych:

"W ciągu trzech i pół roku od wejścia w życie ustawy Prawo farmaceutyczne powszechnie znanej jako „Apteka dla Aptekarza” z mapy Polski zniknęło ponad 1300 aptek. Podczas prac nad tymi przepisami, ich autorzy przekonywali, że „AdA” doprowadzi do podniesienia jakości opieki farmaceutycznej, m.in. poprzez zwiększenie liczby farmaceutów przypadających na jedną placówkę.

Niestety okazuje się, że i na tym polu sytuacja uległa znaczącemu pogorszeniu. Według danych GUS z 31 grudnia 2019 r. liczba zatrudnionych farmaceutów w czasie obowiązywania ustawy spadła o tysiąc, sprawiając, że liczba farmaceutów przypadających na jedną aptekę nie zwiększyła się.

Co gorsza, od kilku miesięcy jesteśmy świadkami nadinterpretacji przepisów prawa farmaceutycznego dokonywanej przez Inspekcję Farmaceutyczną. W praktyce oznacza to, że Wojewódzcy Inspektorzy Farmaceutyczny i Główny Inspektor Farmaceutyczny coraz częściej doprowadzają do zamykania aptek.

Decyzje w tej sprawie najczęściej są uzasadniane rzekomym naruszaniem przez przedsiębiorców art. 99 ust. 3 pkt 2 ustawy Prawo farmaceutyczne (tzw. zasada 1 procenta) lub art. 99 ust. 3a (przepisy antykoncentracyjne).

Ta praktyka jest otyle zadziwiająca, że w pierwszym przypadku wspomniany zapis funkcjonuje w polskim prawie od wielu lat i nigdy nie był interpretowany w sposób, w jaki robi się to obecnie. W drugim zaś – polityka Inspekcji stoi w rażącej sprzeczności z interpretacją Ministerstwa Zdrowia, które wielokrotnie deklarowało, że przepis dotyczy wyłącznie nowych zezwoleń i nie obejmuje aptek już działających.

Efekty stosowania tej rozszerzającej interpretacji są druzgocące. Coraz więcej pacjentów – szczególnie tych starszych, niezmotoryzowanych i mieszkających w mniejszych miejscowościach – ma utrudniony dostęp do aptek. Wykształceni farmaceuci borykają się z problemami ze znalezieniem pracy a przedsiębiorcy drżą ze strachu na myśl o zmianie nazwy, adresu apteki czy przekazaniu firmy dzieciom, bo każde z tych działań wymaga zmiany zezwolenia i może doprowadzić do unieruchomienia placówki.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH