Powrót obowiązku noszenia maseczek i powrót absurdów

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: wp.pl/ rynekaptek.pl   13-10-2020, 12:04

Powrót obowiązku noszenia maseczek i powrót absurdów To, co robione jest w przestrzeni miejskiej, niesie się z obowiązkiem noszenia maseczki. Dotyczy to również jazdy na rowerze - mówi minister zdrowia (fot. Pixabay)

Przepisy dotyczące obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej, mające zmniejszyć transmisję koronawirusa, są miejscami na tyle mało precyzyjne, że zostawiają pole do nadinterpretacji, a czasem prowadzą do absurdów - informuje wp.pl.

W przestrzeni publicznej, jak np. na ulicach czy w pojazdach komunikacji publicznej, maseczki trzeba nosić i nie wolno ich zdejmować.

Oznacza to, że na ulicy nie wolno jeść i pić. Chyba że jesteśmy w stanie to zrobić mając na twarzy maseczkę. Dotyczy to nie tylko lodów, hamburgerów czy gofrów, ale nawet cukierka czy gumy do żucia.

- Taki sam nakaz obowiązywał wiosną. Według obowiązującej wtedy interpretacji przepisy nie zawierały wyjątków, które pozwalałyby zdjąć maseczkę do jedzenia. Teraz też takich wyjątków nie ma, więc zasada jest taka sama - mówi w rozmowie z money.pl rzecznik prasowy GIS Jan Bondar.

- Bary z jedzeniem na wynos nadal mogą funkcjonować, możemy sobie kupić posiłek, ale zjeść go możemy tylko w domu, w miejscu pracy, gdzie maseczkę można zdjąć czy w samochodzie - dodaje.

Jedynym wyjątkiem dotyczącym jedzenia jest pociąg.

Wraca też dylemat np. noszenia maseczki podczas uprawiania sportu, np. jazdy na rowerze.

- Przypadki uprawiania sportu są z góry nastawione na to, by zdrowie promować, natomiast zakładamy, że w przestrzeni miejskiej aktywności sportowe obciążone są ryzykiem zakażenia. Przyjęliśmy linię demarkacyjną. To, co robione jest w przestrzeni miejskiej, niesie się z obowiązkiem noszenia maseczki. Dotyczy to również jazdy na rowerze - powiedział podczas zeszłotygodniowej konferencji prasowej szef resortu zdrowia Adam Niedzielski.

Według rozporządzenia Rady Ministrów, obowiązku noszenia maseczek nie stosuje się wobec "sędziego, trenera oraz osoby uprawiającej sport". Nie ma mowy o "linii demarkacyjnej", nie wiadomo, do jakiej definicji sportu odnosi się przepis. Nie wiadomo, czy za "uprawianie sportu" można uznać jazdę na rowerze czy deskorolce w drodze do pracy.

Więcej: https://finanse.wp.pl/

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH