Przychodzi niezaszczepione dziecko do lekarza...

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: tvn24.pl/ rynekaptek.pl   16-10-2017, 08:38

Przychodzi niezaszczepione dziecko do lekarza... Traktuję wpis pani doktor, tę opinię, jako taki akt rozpaczy, desperacji środowiska medycznego: ludzie, opamiętajcie się - mówi pediatra Jacek Kidoń

Lekarka z Siedlec odmawia wykonywania zabiegów u dzieci bez obowiązkowych szczepień. - Nie mogę zagwarantować, że nieszczepione kilkumiesięczne dziecko nie spotka się w poczekalni gabinetu z dzieckiem, które ma rotawirusy. Jest wtedy narażone na zakażenie.

- Lekarz musi poinformować pacjenta o tym, że odmawia przyjęcia pacjenta, odnotować to w dokumentacji medycznej, ale także wskazać inną placówkę, do której ten pacjent ma się udać - wyjaśnia Katarzyna Głodowska z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

- Traktuję wpis pani doktor, tę opinię, jako taki akt rozpaczy, desperacji środowiska medycznego: ludzie, opamiętajcie się - mówi pediatra Jacek Kidoń.

Przykładem na skuteczność szczepień jest Finlandia. Co roku na rotawirusy chorowało tam 11 tysięcy dzieci, lecz po wprowadzeniu darmowych szczepionek liczba tych, które trafiają do szpitala, spadła o 93 procent.

Więcej: fakty.tvn24.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH