Słupowanie, naruszenie AdA i 1%: ZAPPA zgłasza przypadki do WIF

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Magazyn Aptekarski   04-05-2021, 12:02

Słupowanie, naruszenie AdA i 1%: ZAPPA zgłasza przypadki do WIF Marcin Wiśniewski, szef ZAPPA, opisuje działania związku (fot. screen)

Zidentyfikowaliśmy już ponad tysiąc transakcji, zmian właściciela apteki, przeprowadzonych z naruszeniem postanowień AdA - informuje Marcin Wiśniewski, szef ZAPPA.

- Ponadto proszę pamiętać, że w uzasadnieniu ustawy „AdA”, w 2017 r. napisano, że 10 proc. aptek działa z naruszeniem prawa - limitu 1 proc. Cztery lata minęły, a te 10 proc. nadal narusza prawo - dodaje w wywiadzie dla Magazynu Aptekarskiego szef Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek.

- Obecnie posiadamy narzędzia IT, umożliwiające stałe monitorowanie rynku, obserwujemy zmiany w Krajowym Rejestrze Sądowym, w rejestrze aptek, farmaceutów i Rejestrze Beneficjentów Rzeczywistych. Wychwytujemy każdą zmianę, a zatrudnieni przez nas prawnicy składają możliwie na bieżąco zawiadomienia do inspekcji farmaceutycznych o naruszeniach prawa - opisuje Marcin Wiśniewski.

Efekty działania ZAPPA

Jaki jest efekt? - Przekazaliśmy wojewódzkim inspektoratom farmaceutycznym zgłoszenia dotyczące setek aptek i cały czas w ramach naszych możliwości - a te niestety są ograniczone - składamy nowe wnioski.

Część z zawiadomień już zaowocowała wszczęciem postępowań przez WIF, część czeka, część mamy w od wołaniach w GIF. Niektóre z postępowań zakończyły się już decyzjami WIF, ale na razie są to decyzje pierwszej instancji, do których już wpłynęły odwołania.

W wyniku działalności naszego związku, w kilkunastu postępowaniach WIF odmówił przeniesienia zezwolenia na tzw. „słupa” sieci, w kilku nakazał dostosować się sieci do limitów koncentracji, w innych, 21 aptekom cofnął zezwolenia za naruszenie 1 proc. i czterem za naruszenie „AdA”, w tym jednej - z urzędu, ale ZAPPA był dopuszczony do postępowania.

10 tys. aptek jest optymalne

W ocenie szefa ZAPPA, w Polsce nadal jest za dużo aptek:

- Jeszcze nie tak dawno były otwierane masowo. W przededniu wprowadzenia „AdA” złożono wnioski o wydanie kolejnych 800 zezwoleń. Obecnie w Polsce na jedną aptekę przypada ok. 2,8 tys. osób, a średnia europejska to 4,3 tys. osób. Wartość rynku jest ograniczona i determinowana potrzebami pacjentów. Im więcej jest punktów, tym ta wartość na więcej części się dzieli, a więc każdy z nich jest biedniejszy. Obecny spadek liczby aptek, to właśnie efekt nierentowności, zarazem dowód, że jest ich za dużo. To prawo rynku.

- Docelowo według moich wyliczeń sprzed dwóch lat, w Polsce, przy obecnych, skądinąd niskich cenach leków i marży na leki refundowane, jest się w stanie utrzymać ok. 10 tys. aptek i co istotne, nawet, gdyby zostały same sieci, ta liczba nie byłaby wyższa, ponieważ żadna z nich nie utrzymywałaby nierentownych punktów.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH