"To arogancja" - lekarze też nie są zadowoleni ze współczynnika płac

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: LJ/ OZZL   09-03-2021, 15:11

"To arogancja" - lekarze też nie są zadowoleni ze współczynnika płac OZZL nie zgadza sie z propozycją ministerstwa zdrowia w zakresie współczynnika płacy dla lekarzy (fot. Pixabay)

OZZL nie akceptuje rządowej propozycji ustalenia współczynnika pracy dla lekarzy specjalistów w wysokości 1,31, bo oznacza de facto obniżkę płacy minimalnej.

"W związku z zakończeniem pierwszego etapu rozmów w sprawie płac w ochronie zdrowia prowadzonych w ramach Trójstronnego Zespołu ds. ochrony zdrowia Zarząd Krajowy OZZL (Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarz) oświadcza, że nie akceptuje rządowej propozycji ustalenia „współczynnika pracy” dla lekarzy specjalistów w wysokości 1,31 od lipca br. (współczynnik ten określa relację między płacą zasadniczą danego zawodu a przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce za rok ubiegły).

To arogancja i lekceważenie
- Propozycja ta oznacza obniżenie faktycznego wskaźnika minimalnej płacy zasadniczej dla lekarzy specjalistów, który w roku 2018 został określony na 1,6 przy okazji ustawy wprowadzającej podwyżkę do 6750 zł dla lekarzy zatrudnionych w szpitalach (6750 zł = 1,6 przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce za rok 2017) - czytamy w oświadczeniu.

"Uznajemy to jako wyraz niezwykłej arogancji i lekceważenia rządzących wobec lekarzy, co jest szczególnie niezrozumiałe przy dramatycznym niedoborze lekarzy zwłaszcza w publicznej ochronie zdrowia. Za niedopuszczalne uważamy traktowanie przez ministra zdrowia wynagrodzenia za dyżury lekarskie jako „dodatków” do pensji zasadniczej lekarzy, co – między innymi – ma uzasadniać tak niski poziom tej pensji" - dodają lekarze.

Minister uznaje w ten sposób, że praca dodatkowa, wykonywana ponad - przewidziane prawem - normy czasu pracy nie jest obciążeniem, ale przywilejem lekarzy, pozwalającym na dorobienie do pensji zasadniczej. Tym samym wrócił on do skompromitowanej koncepcji, która wydawała się już przez rządzących porzucona.

Specjaliści wyjadą z Polski
Ustanowienie gwarantowanych płac lekarskich na tak niskim poziomie, skutkującym koniecznością „dorabiania” przez lekarzy do wynagrodzenia podstawowego będzie miało swoje negatywne konsekwencje, uderzające nie tylko w lekarzy, ale i w pacjentów. Wielu lekarzy zrezygnuje bowiem z pracy w publicznych szpitalach i przychodniach i przejdzie na stałe do sektora prywatnego.

Inni specjaliści wyjadą z Polski, jak zrobiło to wcześniej tysiące ich kolegów. Ci, którzy pozostaną będą musieli „dorabiać” na niezliczonych dyżurach, dodatkowych etatach i w praktykach prywatnych, co spowoduje, że będą stale zmęczeni i zniecierpliwieni wobec chorych, będą popełniać więcej błędów i zaniedbywać swoje obowiązki.

W ten sposób jakość świadczeń medycznych w publicznej ochronie zdrowia i dostępność do nich jeszcze bardziej się zmniejszy. Polacy zostaną zmuszeni, aby leczyć się głównie w prywatnych placówkach, a wielu z nich nie będzie na to stać. Nie powinno to być obojętne ani dla rządzących, ani – tym bardziej – dla centrali związkowych.

Będzie spór zbiorowy?
"Wobec powyższego, wzywamy Zespół Trójstronny, w tym zwłaszcza uczestniczące w nim centrale związkowe do odrzucenia propozycji rządowej" - napisał OZZL.

Dodano: - Przestrzegamy Ministra Zdrowia przed pokusą zawierania „umowy społecznej” dotyczącej publicznej ochrony zdrowia bez udziału w niej lekarzy, reprezentowanych przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy – największy i jedyny, uznany sądownie za reprezentatywny dla zawodu lekarza w Polsce związek zawodowy.

Taka „umowa” nawet jeżeli formalnie będzie obowiązywała, w praktyce nie przyniesie oczekiwanego spokoju społecznego w ochronie zdrowia. Trudno bowiem oczekiwać od lekarzy, którzy w tak demonstracyjny sposób mieliby być zlekceważeni, że będą przestrzegać warunków, na które nie mieli wpływu. OZZL wezwał lekarzy, którzy nie akceptują faktycznego obniżenia wskaźnika ich płacy minimalnej, aby wstępowali na drogę sporu zbiorowego w swoich miejscach pracy lub gremialnie zwalniali się z pracy.

Farmaceuci też na "nie"
Dzisiaj informowaliśmy, że również farmaceuci szpitalnie nie są zadowoleni z propozycji współczynnika płac.

Ministerstwo zdrowia zaproponowało nowy współczynnik pracy dla farmaceuty, który uzyskał tytuł specjalisty w określonej dziedzinie farmacji 1,06 (do tej pory było 1,05) oraz dla farmaceuty bez specjalizacji 0,81 (do tej pory było 0,73). Kwotowo propozycja MZ zakłada, że od 1 lipca br. farmaceuta ze specjalizacją zarabiałby o 52 zł więcej, bez specjalizacji - 414 zł.

- Uważamy, że propozycja jest nieadekwatna do roli, jaką odgrywają farmaceuci szpitalni w podmiotach leczniczych, a tym samym nie do przyjęcia - podkreśliło Polskie Stowarzyszenie Farmaceutów Szpitalnych i Klinicznych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH