Wiedza, skrupulatność, cierpliwość, empatia. Farmacja jest Kobietą

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Milena Motyl/rynekaptek.pl   21-02-2018, 08:01

Wiedza, skrupulatność, cierpliwość, empatia. Farmacja jest Kobietą Zdecydowaną większość pracujących w aptekach w 2016 roku stanowiły kobiety - 88,7%. (Fot. Archiwum)

Zdecydowanie obniżyła się satysfakcja farmaceutów z wykonywania zawodu. Szansą na zwiększenie zainteresowania panów studiami farmaceutycznymi jest przywrócenie właściwej roli i pozycji farmaceuty w systemie ochrony zdrowia - wskazuje Alina Górecka, prezes Wielkopolskiej ORA.

Gdzie jest większa szansa na samorealizację
Gruntowna feminizacja zawodu rozpoczęła się po II wojnie światowej. Jak zauważa farmaceuta, nie chodziło tutaj tylko o ogromne straty ludzkie, ale także o brak możliwości samorealizacji, niezależności i samodzielności w jedynie państwowych aptekach.

- Komunizm stłamsił oddolną inicjatywę. Kierownik był ubezwłasnowolniony w decyzjach. Mężczyznom trudniej to zaakceptować. Równie ważny jest aspekt finansowy. W naszym kręgu kulturowym od mężczyzny oczekuje się, że zapewni bezpieczny byt żonie i dzieciom. Dlatego, mimo że farmacja to połączenie niebanalnej pamięci z myśleniem ścisłym, logicznym i analitycznym, mężczyźni zaczęli oddawać to pole zawodowe coraz większej grupie kobiet – zauważa farmaceuta.

Jak więc czują się obecnie mężczyźni farmaceuci w tym mocno sfeminizowanym świecie?

- Jeżeli mężczyzna ma do wyboru zostać inżynierem czy magistrem farmacji, to gdzie on obecnie będzie miał większe szanse na samorealizację? - pyta retorycznie Mariusz Politowicz.

- Jeśli w tak wielu, głównie sieciowych, aptekach, farmaceuci pracują pod dyktando niefarmaceutycznych właścicieli lub zatrudnionych przez nich również niefarmaceutycznych "koordynatorów", to bez względu na płeć, niezależne osobowości będą unikać studiowania farmacji. Pacjenci i cały system ochrony zdrowia mocno na tym stracą – zwraca uwagę farmaceuta.

Dodaje: - Od ważącej 50 kg drobnej kobiety-farmaceutki trudno oczekiwać stałego i skutecznego przeciwstawiania się poleceniom 90. kg mężczyzny, niefarmaceutycznego właściciela lub "koordynatora" apteki.

Z drugiej strony, jak wskazuje, zawód farmaceuty zawsze się cieszył ogromnym szacunkiem pacjentów. Kiedyś z podziwem postrzegano fakt, że farmaceutki/farmaceuci potrafią sporządzić lek.

- Teraz te umiejętności nie są aż tak przydatne, bo w dzisiejszych czasach zmanipulowani reklamami pacjenci, zamiast dobrego lekarstwa oczekują taniego i udającego lek suplementu diety (czyli żywności) "na wszystko". A przecież nie ma nowych Mercedesów w cenie "małych Fiatów" – zaznacza Mariusz Politowicz.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH