Winne jest prawo, a nie starostwo, ani aptekarze

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: pultusk24.pl/ rynekaptek.pl   25-05-2017, 08:27

Winne jest prawo, a nie starostwo, ani aptekarze W Pułtusku tez mają problem z dyżurami

Pułtusk to kolejne miejsce, gdzie pojawił się problem nocnych dyżurów aptek. Pojawił się w momencie, kiedy jedna z aptek zaprzestała prowadzenia działalności całodobowej. Radni przyjęli projekt uchwały, który miałby tę lukę uzupełnić.

Uchwała została zaopiniowana pozytywnie przez burmistrza Pułtuska oraz wójtów gmin powiatu pułtuskiego. Natomiast Okręgowa Izba Aptekarska poinformowała, że opinię w powyższej sprawie przygotuje i przedstawi radzie powiatu "po wakacjach" - informuje pultusk24.pl.

W efekcie nadal obowiązuje poprzednia uchwała, która nie uwzględnia zmian na rynku aptek. Jedna z placówek w tej sytuacji wydłużyła pracę do godziny 23.00. Radni zwrócili się też do dyrekcji szpitala powiatowego o zabezpieczenie pomocy medycznej w postaci dostępu do leków (głównie ratujących życie i zdrowie) w sytuacjach nagłych, dotyczących opieki świadczonej przez szpital.

– Sytuacja jest trudna, a winne jest prawo, a nie starostwo, ani aptekarze – przyznają pułtuscy farmaceuci.

Oceniają, że w godzinach nocnych ruch pacjentów jest niewielki, a to co nabywają, nie uzasadniania całonocnej obecności farmaceuty w aptece. Najczęściej podczas nocnych dyżurów wydaje się pojemniki na mocz, prezerwatywy oraz igły i strzykawki.

- W każdej aptece jest jeden magister farmacji, więc jeżeli miałby on pełnić dyżur, to musiałby być w pracy 36 godzin - dodają.

Więcej: http://www.pultusk24.pl/

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH