Pacjenci chorzy na mukowiscydozę mają powód do zadowolenia. Kto nie jest?

POLITYKA LEKOWA

Autor: TT/ rynekaptek.pl   20-10-2020, 09:31

Pacjenci chorzy na mukowiscydozę mają powód do zadowolenia. Kto nie jest? Pacjenci z rakiem płuca - ta terapia nie jest refundowana (fot. Pixabay)

Resort zdrowia opublikował projekt listopadowej listy leków refundowanych. Są pierwsze głosy zadowolenia, ale też rozczarowania.

Powody do zadowolenia mają chorzy na mukowiscydozę. Oto niektóre wpisy z mediów społecznościowych:

"Panie Ministrze! Z całego serca dziękujemy. To wielki krok milowy w leczeniu mukowiscydozy w Polsce!!! Wielka radość w naszych sercach!"

"Wielka radość! Kalydeco dla chorych na mukowiscydozę. Wielki przełom w leczeniu mukowiscydozy w Polsce!!!"

"Dzieje się. Jeszcze tylko Kaftrio i nic więcej do szczęścia mi nie trzeba!"

Z kolei chorzy na raka płuca nie kryją rozczarowania.

"Panie Ministrze, a co z chorymi z rakiem płuca, którzy wciąż czekają na immunoterapię w połączeniu z chemioterapią w I linii? To dla nich szansa na życie. Codziennie umierają 63 osoby. Pan to może zmienić".

"A durvalumab? A ozymertynib w I linii A brygatynib wcześniej..."

Justyna Staromłyńska, przedstawicielka pacjentów z rakiem płuca, napisała w komunikacie:

"Zapisy przedłożonego projektu wskazują, że nadal Polacy z niedrobnokomórkowym rakiem płuca nie będą leczeni tak, jak inni Europejczycy. Od wielu miesięcy my pacjenci, jak i środowiska ekspertów, domagamy się objęcia refundacją leczenia niedrobnokomórkowego raka płuca pembrolizumabem z chemioterapią, u osób z ekspresją PD-L1 poniżej 50%, która jest wpisana do standardów ESMO i od dawna dostępna w większości krajów europejskich, także tych o podobnym do polskiego PKB".

- Rok 2020 został określony przez ministra S. Gadomskiego Rokiem Raka Płuca – tymczasem na obowiązującej liście refundacyjnej nadal nie ma żadnej przełomowej terapii w pierwszej linii dla ponad 6000 chorych – to wciąż największa grupa chorych oczekująca na nowoczesne leki - dodaje.

"Jesteśmy świadomi wyzwań, z jakimi mierzy się obecnie polski system ochrony zdrowia, jak również ograniczeń budżetowych. Nie może się to jednak odbywać ze szkodą dla chorych, wciąż pozbawionych dostępu do przełomowej opcji leczenia - oczekujemy udostępnienia polskim chorym, bez dalszej zwłoki, leczenia zgodnego ze standardami i zaleceniami krajowymi i międzynarodowymi począwszy od listopada br." - pisze Justyna Staromłyńska.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH