Są sposoby na poprawę bardzo trudnej sytuacji wielu polskich aptek

POLITYKA LEKOWA

Autor: Wojciech Kuta/rynekaptek.pl   05-10-2009, 07:00

Są sposoby na poprawę bardzo trudnej sytuacji wielu polskich aptek

Pięciokrotny wzrost liczby aptek w ostatnich kilkunastu latach to jedna z przyczyn ograniczania dostępu Polaków do fachowej opieki farmaceutycznej. Paradoks? Tylko pozorny.

Michał Pietrzykowski podkreślał, że na początku lat 90. na jedną aptekę przypadało średnio ponad 2 farmaceutów, natomiast obecnie tylko 1,3. Między innymi dlatego, że liczba aptek zwiększyła się w ostanich kilkunastu latach 5-krotnie.

Jak już informowaliśmy, z danych firmy analitycznej Pharma Expert wynika, że około jedna trzecia aptek w naszym kraju objęta jest programami lojalnościowymi dużych firm zajmujących się hurtowym obrotem lekami. 35-40 proc. aptek była w zeszłym roku zadłużona.

W 2008 roku w Polsce działało 13 650 aptek. Na jedną statystyczną aptekę przypadało więc 2794 pacjentów. Dla porównania, w Austrii na jedną aptekę przypada ok. 5 500 osób;  we Francji – 3 500; we Włoszech – 4 000-5 000; w Portugalii – 6000.

Konkurencja za ścianą
– Sytuacja finansowa wielu aptek jest zła. Ograniczają koszty swojego funkcjonowania ze szkodą dla pacjentów – dodał Michał Pietrzykowski.

Także w opinii Wojciecha Kuźmierkiewicza apteka powinna być przede wszystkim swoistym zakładem opieki zdrowotnej. – Aby apteka dobrze świadczyła opiekę farmaceutyczną, powinna delegować do realizacji tej funkcji farmaceutę. Jednak ze względów ekonomicznych najczęściej nie jest to możliwe – ubolewał Wojciech Kuźmierkiewicz.

Zaznaczył, że rozmieszczenie aptek w Polsce w wielu regionach i miastach trudno uznać za racjonalne: – W w jednym z miast dwie apteki oddalone są od siebie o ok. 50 metrów. Znam także apteki, które dzieli tylko ściana...

Andrzej Smyk, prezes Organizacji Polskich Dystrybutorów Farmaceutycznych SA stwierdził, że rynek aptek został w naszym kraju nadmiernie uwolniony: – Proszę zwrócić uwagę, że obecnie obowiązujące regulacje prawne, np. dotyczące reklamy leków, odnoszą się przede wszystkim do producentów, a nie aptek – mówił prezes Smyk.

Dodał jednak, że apteka jest także sklepem. – Podejmowane przez hurtownie działania, mające m.in. pomóc  w zarządzaniu aptekami, budzą często sprzeciw aptekarzy, którzy uważają, że tego rodzaju działalność nie powinna być nastawiona głównie na zysk – powiedział Andrzej Smyk.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH