Znowu jest problem z lekiem na covid-19

POLITYKA LEKOWA

Autor: PAP   30-03-2021, 17:03

Znowu jest problem z lekiem na covid-19 Jest problem z zaopatrzeniem w remdesiwir, leku jest za mało (fot. Pixabay)

W szpitalach brakuje jedynego leku skutecznego w hamowaniu rozwoju Covid-19, choć jego dostawy są 10 razy większe niż podczas drugiej fali pandemii - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

W szpitalach brakuje jedynego lekarstwa skutecznego w hamowaniu rozwoju Covid-19, choć jego dostawy są 10 razy większe niż podczas drugiej fali pandemii. W marcu było to ponad 100 tys. ampułek remdesiviru - podaje we wtorek "Dziennik Gazeta Prawna".

"W piątek usłyszałem, że do mojego szpitala dostawa leku będzie o 60 proc. mniejsza, niż zamówienie. Wiem, że w innych jednostkach jest jeszcze gorzej: w ogóle wstrzymano dostawy" - mówi ordynator jednego z oddziałów covidowych na wschodzie Polski, cytowany przez gazetę.

Lek jest nieprawidłowo stosowany?
Chodzi o remdesivir, jeden z niewielu leków, który może pomóc części pacjentom z koronawirusem. Ale szwankuje dystrybucja, część placówek ma go w nadmiarze, bo albo nie mają pacjentów, którzy by się "łapali" na lek, albo nie umie go stosować - pisze gazeta.

- Ten preparat, aby był skuteczny, powinien zostać podany w pierwszym tygodniu od wystąpienia objawów - tłumaczy prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, cytowany przez "DGP". W późniejszej fazie choroby, gdy wirus już się namnoży, jego stosowanie jest bezcelowe.

24 ampułka dla 100 pacjentów
Dymitr Książek, ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie mówi, że jego szpital ostatnio dostał wszystkiego 24 ampułki - na SOR i dwa oddziały covidowe.

Regularnie ślą prośby do Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS) o zwiększenie dostaw.

- Mamy na 100 pacjentów, na cały tydzień, 24 ampułki. Jeden pacjent to sześć ampułek, które zużywa się w ciągu pięciu dni. To oznacza zabezpieczenie lekowe dla czterech osób - mówi.

Zbyt małe zamówienie?
Z kolei w innym warszawskim szpitalu - jak podaje gazeta - leku jest nadmiar. - Mamy jeszcze z poprzedniego rokuPrawie go nie stosujemy, bo przyjmujemy tylko ostre przypadki - mówi dyrektor placówki.

Gazeta podaje, że pojawiają się zarzuty, że może resort zdrowia zamówił za mało.

"Jak się dowiedzieliśmy, w styczniu i lutym dostawy wyniosły po 24 tys., w marcu 52 tys., na kwiecień zamówiono 102 tys. Na maj już znacznie mniej - 14 tys. dawek. To i tak więcej niż we wrześniu 2020 r. - 10 tys." - czytamy we wtorkowym wydaniu gazety.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH