RPO: program szczepień bez mocy aktu prawnego

PRAWO

Autor: PAP/ rynekaptek.pl   08-01-2021, 14:03

RPO: program szczepień bez mocy aktu prawnego Mamy do czynienia z dysponowaniem świadczenia zdrowotnego, które jest finansowane ze środków publicznych i pojawiają się pytania o zasadę równości dostępu do świadczeń medycznych - mówi RPO (fot. Pixabay)

Działamy na podstawie programu, który nie ma mocy aktu prawnego - powiedział Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar pytany o Narodowy Program Szczepień. Wyraził przy tym wątpliwości konstytucyjne, wskazując na luki w tym programie.

Rzecznik pytany w TVN24 o ustaloną kolejność szczepień powiedział, że "działamy na podstawie programu, który nie ma mocy aktu prawnego". - Mamy do czynienia z dysponowaniem świadczenia zdrowotnego, które jest finansowane ze środków publicznych i pojawiają się pytania o zasadę równości dostępu do świadczeń medycznych - wskazał Bodnar.

Dopytywany, czy ma wątpliwości konstytucyjne do programu szczepień odparł: - Mam, oczywiście, że tak. Tego dotyczą moje wystąpienia.

- W zakresie równego dostępu mamy różne grupy, które są szczególnie wyróżnione. Np. kobiety w ciąży. Ktoś mógłby zadać pytanie, dlaczego kobiety w ciąży nie są uwzględnione w jednej z tych grup albo np. honorowi dawcy krwi albo kombatanci(...) Program szczepień ogłoszony w połowie grudnia nie odpowiada na to pytanie. Statuuje dwie duże grupy, ale nie wskazuje, co należy zrobić z pozostałymi, które na gruncie innych przepisów dot. ochrony zdrowia są uwzględnione - podkreślił Bodnar.

Jego zdaniem będą pojawiały się też wątpliwości, konflikty i poczucie niesprawiedliwości związane z tym, czy któraś grupa zawodowa powinna mieć dostęp do szczepień.

RPO zaznaczył przy tym, że jego rolą w sprawie szczepień jest wskazywanie na nieprawidłowości i wątpliwości oraz czekanie na odzew Ministerstwa Zdrowia. - Będę się głośno upominał o to, aby jasno i precyzyjnie program szczepień dookreślić - dodał.

Rzecznik pytany o kolejność szczepień powiedział, że w programie są luki. - Dlatego postuluję, aby ministerstwo zamiast grubym ołówkiem rozpisywać grupy zastanowiło się ściśle i precyzyjnie nad poszczególnymi grupami zawodowymi, bo dzięki temu ministerstwo uniknie konfliktów związanych z tym, że ktoś poczuje się pokrzywdzonym ze względu na niezaliczenie do konkretnej grupy osób, które powinny być zaszczepione - wskazał Bodnar.

Mateusz Mikowski, PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH