Rynek leków a sądownictwo patentowe: jak poprawić jakość orzekania?

PRAWO

Autor: Luiza Jakubiak/rynekaptek.pl   17-02-2010, 06:47

Rynek leków a sądownictwo patentowe: jak poprawić jakość orzekania?

Coraz częściej powraca temat potrzeby stworzenia w Polsce specjalistycznego sądownictwa patentowego. Zdaniem zainteresowanych takim rozwiązaniem, każdy sąd okręgowy lub rejonowy może nagle otrzymać do rozstrzygnięcia sprawę w sporze patentowym, którego przedmiotu w pełni nie rozumie. Stąd jakość wydawanych w Polsce decyzji w oparciu o prawo patentowe - m.in. tych dotyczących ochrony własności intelektualnej na rynku leków - jest postrzegana jako słaba.


Zabezpieczenie powództwa
Jeśli zatem firma innowacyjna uważa, że patent zostaje złamany, przez co może stracić dochody z powodu konkurencji generycznej, to prowadzi spór patentowy, którego celem jest wykluczenie tej konkurencji z rynku. W powództwie przeciwko podmiotowi odpowiedzialnemu leku generycznego występuje o zabezpieczenie roszczenia w postaci zakazu sprzedaży generyków, do czasu wydania prawomocnego wyroku.

Sąd może nie przychylić się do wniosku firmy innowacyjnej i lek generyczny pozostaje w obrocie. Jeśli firma innowacyjna otrzymuje wyrok orzekający, iż lek generyczny został wprowadzony do obrotu z naruszeniem patentu, firma generyczna może być pociągnięta do wypłaty odszkodowania. Zabezpieczenie powództwa, każdorazowo oceniane przez sąd, ma więc na celu zabezpieczenie interesu powoda.

Pyrrusowe zwycięstwo
Również zdaniem Cezarego Śledziewskiego, prezesa Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, sędziowie nie mają praktyki w orzekaniu w skomplikowanych sporach patentowych: – Często zapadają decyzje o zakazie sprzedaży leku generycznego na czas procesu w oparciu wyłącznie o fakt posiadania patentu, zamiast pełnego uprawdopodobnienia roszczenia. Wziąć pod uwagę należy, iż konsekwencje błędnych decyzji w zakresie leków mogą narazić fundusze publiczne.

Nawet jeśli sąd udzielił zabezpieczenia roszczenia, a firma generyczna wygra proces, to jest to pyrrusowe zwycięstwo. Prezes Śledziewski podaje przykład procesu między między firmą Janssen-Cilag i Plivą (obecnie Teva) o risperidon, który zakończył się pod koniec 2009 roku.

– Proces rozpoczął się w 2003 roku. Trzy lata trwał proces główny. Ponieważ sąd przyznał zabezpieczenie roszczenia, Pliva nie mogla sprzedawać przez ten czas swoich leków odtwórczych. Janssen przegrał spór o naruszenie patentu. Sąd uznał również, że patent został przyznany firmie w sposób niewłaściwy. Kolejne trzy lata trwał proces o odszkodowanie. Pliva weszła na rynek ponownie ze swoim lekiem w towarzystwie pięciu innych generyków.
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH