Rzeczpospolita: podatek od szczepionek i widmo ich utylizacji

PRAWO

Autor: rp.pl/rynekaptek.pl   15-09-2020, 10:01

Rzeczpospolita: podatek od szczepionek i widmo ich utylizacji Mamy doskonale zbadaną stabilność szczepionek po przerwaniu łańcucha chłodniczego - zapewnia jeden z farmaceutów (Fot. Pixabay)

Firmy, które sfinansują pracownikom szczepienia przeciwko grypie, będą musiały odprowadzić podatek. Ponadto może się okazać, że firmom przyjdzie taką szczepionkę wyrzucić do kosza. Część lekarzy wzbrania się przed szczepionką kupioną w aptece. Co na to farmaceuci?

"Sfinansowanie pracownikom szczepień przeciwko grypie skutkuje powstaniem przychodu, który trzeba opodatkować" – taką informację przekazało "Rzeczpospolitej" Ministerstwo Finansów.

Podatku nie będzie tylko wtedy, gdy obowiązek przeprowadzenia szczepień nakładają na pracodawcę przepisy. Chodzi np. o żołnierzy, policjantów czy urzędników mogących zarazić się grypą w trakcie wykonywania zadań służbowych i o osoby pracujące w szczególnych warunkach, np. w szpitalach. Podatku nie muszą też płacić osoby z podwyższonych grup ryzyka, którym szczepionkę sfinansuje rząd.

Gazeta porusza w artykule także inną kwestię. Jak pisze, pracodawca powinien liczyć się z tym, że przyjdzie mu szczepionkę wyrzucić do kosza. Część lekarzy nie chce bowiem szczepić szczepionką kupioną w aptece. Tłumaczą, że dochodzi do przerwania łańcucha chłodniczego, czyli określonych w prawie procedur transportu leku w optymalnych warunkach. Ich zdaniem szczepionka przetrzymywana w temperaturze innej niż 2–8 st. C może stracić właściwości.

Część medyków wymaga paragonu z datą i godziną zakupu, inni transportu w torbie termoizolacyjnej.

Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Marek Tomków w odpowiedzi stwierdza, że ta nadmierna ostrożność doprowadziła do ledwie 4-proc. wyszczepialności na grypę.

- Ja lekarzom przypominam, że mamy doskonale zbadaną stabilność szczepionek po przerwaniu łańcucha chłodniczego, w zakresach temperatur aż do 36 stopni. Mamy XXI wiek i racjonalnego ustawodawcę który wiele lat temu dopuścił szczepionki do obrotu aptecznego - skomentował na Twitterze farmaceuta Marcin Piątek.

- Z tego co pamiętam kilkudniowe przerwanie łańcucha chłodniczego nie było przeszkodą w szczepieniu dzieci w przychodniach na zachodzie Polski. Tak przynajmniej stało w komunikacie GIF, GIS i MZ - wskazał Michał Byliniak, wiceprezes NRA.

Z kolei inny internauta przypomniał sytuację z 2018 roku dotyczącą przypadków podawania, także noworodkom, szczepionek, które powinny zostać zutylizowane. Lekarze mieli być świadomi, że wstrzykują niepełnowartościowy produkt.

Więcej: https://www.rp.pl/

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH