Sejm: kluby zdecydowały czy inne zawody medyczne mogą kwalifikować do szczepień

PRAWO

Autor: PAP   16-03-2021, 19:10

Sejm: kluby zdecydowały czy inne zawody medyczne mogą kwalifikować do szczepień Projekt rozporządzenia w sejmie - kluby są za jego przyjęciem (fot. screen)

Konieczne staje się wprowadzenie przepisów, które uelastyczniają proces szczepień - przekonuje poseł Paweł Rychlik. Chodzi o rozszerzenie kręgu osób z wykształceniem medycznym, które mogłyby kwalifikować do szczepień.

  • Do przeprowadzania kwalifikacji, obok lekarzy uprawnione zostaną inne osoby, które będą ujęte w rozporządzeniu ministra zdrowia
  • Na podstawie projektu nie wiadomo, kto będzie mógł kwalifikować do szczepienia
  • Potencjalnie w tej grupie mają się znaleźć m.in. farmaceuci

Rozwiązanie, by nie tylko lekarze, ale także przedstawiciele innych zawodów medycznych kwalifikowali do szczepienia przeciw COVID-19 poprą PiS, które przygotowało projekt w tej sprawie, a także KO, Lewica i Koalicja Polska.

Kluby przedstawiły 16 marca po południu pięciominutowe oświadczenia o poselskim projekcie nowelizacji ustawy, który zakłada, że nie tylko lekarze, ale również pracownicy innych zawodów medycznych będą mogli kwalifikować do szczepień przeciw COVID-19.

Uelastycznić proces szczepień
Sprawozdawca sejmowej komisji zdrowia Paweł Rychlik (PiS) przekonywał, że skutecznie przeprowadzona akcja szczepień przyczyni się do poprawy sytuacji epidemicznej.

- W aktualnym stanie prawnym każda osoba poddająca się szczepieniu podlega kwalifikacji lekarskiej. (…) Biorąc w szczególności pod uwagę konieczność zaangażowania lekarzy w walkę ze skutkami tzw. trzeciej fali epidemii, (…) jak również zapowiadany przez producentów szczepionek zwiększenie dostaw tych szczepionek (...), konieczne staje się wprowadzenie przepisów, które uelastyczniają proces szczepień - przekonywał.

Do przeprowadzania kwalifikacji, obok lekarzy - na mocy regulacji - uprawnione zostaną inne osoby, które będą ujęte w rozporządzeniu ministra zdrowia. Rychlik (PiS) wyjaśniał, że "chodzi przede wszystkim o dobrze wykształcone polskie pielęgniarki i położne".

- Na posiedzeniu komisji dyskusja była żywa i bardzo merytoryczna, zakończona pozytywnym zaopiniowaniem projektu - wskazał Rychlik.

Kto będzie mógł kwalifikować do szczepień?
Podał, że komisja przyjęła również autopoprawki, które mają na celu przedłużenie obowiązywania aktualnych wykazów świadczeniodawców zakwalifikowanych do systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej, tzw. sieci szpitali do końca 2021 r. z przesunięciem terminu kolejnej kwalifikacji na 1 października br.

Także Violetta Porowska (PiS) zabierając głos w imieniu klubu, akcentowała, że kwalifikację będzie realizowana m.in. przez pielęgniarki. Przekonywała, że zmiany wprowadzone na mocy nowelizacji spowodują pozytywne skutki zdrowotne i społeczne, umożliwiając sprawniejsze przeprowadzenie akcji szczepień ochronnych przeciw COVID-19. Zapowiedziała, że klub poprze rozwiązania.

Elżbieta Gelert (KO) zwracała uwagę, że na podstawie projektu nie wiadomo, kto będzie mógł kwalifikować do szczepienia. Dopiero z rozporządzenia ministra zdrowia - jak zaznaczyła - dowiemy się tak naprawdę, kto będzie kwalifikował.

- Nadanie tak ważnych uprawnień, które często decydują o zdrowiu i życiu pacjenta, nie wiem, czy powinno ukazywać się w rozporządzeniu - wskazała. Zwracała też uwagę, że ustawa zmienia terminy kwalifikowania do sieci szpitali. Zapowiedziała jednocześnie, że KO poprze regulację, gdyż dotyczy okresu covidowego.

Co na to inne kluby?
Zdzisław Wolski (Lewica) mówił, że jego klub także analizował projekt. - Jest to projekt konieczny. Uważamy, ze taki projekt już dawno powinien być przyjęty jako ważne narzędzie dla ministra zdrowia i całego rządu. Z pewnymi zastrzeżeniami, ale zdecydowanie poprzemy ten projekt - zapowiedział.

Dariusz Klimczak (Koalicja Polska) mówił, że Klub Parlamentarny Koalicja Polska - PSL, UED, Konserwatyści zabiegał o takie rozwiązania od dawna: - Uważamy, że tego typu rozszerzenie wachlarza osób kwalifikujących do szczepień powinno być załatwione już na wstępie procedowania strategii szczepień przeciw COVID-19 - stwierdził. Zapowiedział, że klub poprze rozwiązania.

Janusz Korwin-Mikke (Konfederacja) mówił, że "rząd spowodował, że walczymy z koronawirusem i walczymy": - Lockdowny, kwarantanny, zakaz wchodzenia do lasu, nakaz noszenia maseczek. (…) Wszystkie te ograniczenia są do niczego, nic nie dały - przekonywał, odwołując się do liczby zgonów m.in. w Szwecji i Brazylii.

Robert Winnicki (Konfederacja) mówił, że medycyna potrzebuje transparentności, zwłaszcza w czasie epidemii: - Domagamy się informacji, czy krajowi konsultanci są powiązani jakimiś umowami z wielkimi koncernami farmaceutycznymi.

Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050) oceniła, że regulacja w dzisiejszych warunkach funkcjonowania służby zdrowia jest wyczekiwana i potrzebna. - Nie rozumiem, dlaczego dopiero dziś rozmawiamy o tym w Sejmie - powiedziała, akcentując, że dawno było wiadomo, że będzie brakowało rąk do pracy.

Krytycznie o projekcie wypowiada się Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej. W wydanym stanowisku NRL podkreśliła, że stanowczo sprzeciwia się nadawaniu uprawnień przypisanych do wykonywania zawodu lekarza innym zawodom. Wyraz temu dał podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia poseł Rajmund Miller.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH