Sejm: między prawem farmaceutycznym a mcdonaldyzacją sprzedaży leków

PRAWO

Autor: Luiza Jakubiak/rynekaptek.pl   07-10-2009, 17:30

Wiceminister zdrowia, Marek Twardowski zapewnia, że resort jest bliski przedstawienia projektów nowelizacji ustaw dotyczących prawa farmaceutycznego. - Założenia i akty prawne są już gotowe - twierdzi minister i obiecuje, że jeszcze w tym roku Rada Ministrów przyjmie pakiet trzech ustaw.

– To spowodowało, że w siłę zaczęły rosnąć sieci aptek, które kumulują dwie marże: hurtową i detaliczną. Pojawiły się zjawiska rabatowania, sięgające kilkudziesięciu procent, leki za jeden grosz lub dopłaty do leków dla pacjenta. Chcemy jednakowych cen na te same leki we wszystkich aptekach. Te zaś powinny pełnić rolę placówki opieki zdrowotnej. Chrońmy nasze apteki przed macdonaldyzacją – mówił prezes, przytaczając przykład Norwegii, gdzie w 2001 r. zostały zniesione regulacje rynkowe, istniejące w innych krajach. Rynek został zdominowany przez trzy sieci: – Ceny leków wbrew zapowiedziom nie zostały obniżone, asortyment leków zawięził się – ocenił efekty deregulacji rynku prezes Kucharewicz.

Przypomniał, że obecna ekipa Ministerstwa Zdrowia przygotowała i przedstawiła projekt nowelizacji ustawy o cenach, wprowadzający sztywne ceny i marże. 4 grudnia 2008 r. upływnął termin składania uwag w ramach konsultacji zewnętrznych.

Ustawa do kosza
– W kwietniu 2009 r. dowiedzieliśmy się, że w 26 marca nowelizacja została praktycznie wyrzucona do kosza. Przerwane zostały prace nad jej nowelizacją, a zamiast tego powołany został zespół negocjacyjny – podsumował Kucharewicz.

Jego zdaniem, zmiana przepisów powinna nastąpić jak najszybciej:

– Każdy dzień braku tych regulacji, to wypływ pieniędzy z budżetu NFZ.

Zdaniem przedstawicieli izb aptekarskich, funkcjonowanie systemów rabatowych jest niekorzystne dla płatnika.

– Mimo, że apteka sieciowa kupuje leki od hurtownika po niższej cenie dzięki rabatom i upustom, zawyża swoją marżę do maksymalnej refundacji. Dla pacjenta sprzedaje lek z bonifikatą. Dzięki niższym cenom produktów leczniczych, pacjenci „czują się zachęceni“ do nabywania większej ilości leków. To nakręca popyt i zwiększa wydatki refundacyjne NFZ – wyjaśniła mechanizm Anna Gołdyn, prezes Kaliskiej Izby Aptekarskiej.

Argumentem przeciwników wprowadzenia sztywnych cen i marż jest ograniczenie swobody działalności swobody gospodarczej i zmniejszenia konkurencji na rynku leków, co może doprowadzić do wzrostu cen leków dla pacjentów.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH