Sejm: projekt wraca do komisji ds. deregulacji, a AdA wraca do gry

PRAWO

Autor: Luiza Jakubiak/ rynekaptek.pl   05-04-2017, 14:47

Sejm: projekt wraca do komisji ds. deregulacji, a AdA wraca do gry Projekt ponownie wraca z Sejmu do Komisji

Poselski projekt nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne został ponownie skierowany do prac komisji ds. deregulacji. Powodem jest duża liczba poprawek zgłoszonych do projektu. Tak naprawdę praca komisji powinna rozpocząć się od nowa - ocenił poseł sprawozdawca, Michał Cieślak.


Tomasz Latos, który zabrał głos w imieniu PiS, przypomniał najważniejsze - jego zdaniem - elementy, które wskazują na potrzebę wprowadzenia zmian w prawie farmaceutycznym: - Swoboda, jaka jest na tym rynku w Polsce, jest unikalna w porównaniu do wielu krajów unijnych. Na te kraje - nota bene - porównuje się wiele środowisk obecnych w Parlamencie, przywołując różne rozwiązania.

- Powiedzmy jasno - w większości z tych państw nie ma sytuacji, że można w sposób absolutnie swobodny i bez jakiejkolwiek kontroli otwierać nowe apteki, często jedna przy drugiej, bez zwracania uwagi na jakiekolwiek kryteria, czy to demograficzne czy odległości. Dlatego, chcąc tę sytuację unormować i dbając o interes pacjentów, grupa posłów podjęła inicjatywę, którą popiera klub PiS - mówił poseł Latos, zapowiadając jednocześnie złożenie "stosownych" poprawek do projektu.

Ręczne sterowanie
- Z pewnością nie jest w interesie pacjentów opanowanie w przyszłości rynku przez kilka sieci. A w takim kierunku ten rynek mógłby zmierzać. To co obserwujemy w danej chwili, czyli pewna równowaga między aptekami sieciowymi i tymi należącymi do indywidualnych aptekarzy, wydaje się potrzebna. Nie warto tego zmieniać. Ponadto istnieje ryzyko, że wszystkie wnioski na nowe apteki, które w ostatnim czasie zostały złożone, spowodują, że w miejscach, gdzie jest obecnie duże nasycenie aptek, utrzymają się przede wszystkim placówki sieciowe, kosztem indywidualnym - dodał poseł Latos.

Swoje poprawki do projektu zgłosiła też Maria Małgorzata Janyska w imieniu PO. Posłanka mówiła o zagadkowości poselskiego projektu. W jej opinii, taką niejasnością był wniosek komisji nadzwyczajnej ds. deregulacji o odrzucenie własnego projektu. - Ta ustawa będzie miała bardzo złe skutki dla konsumentów, bo ogranicza konkurencję, w efekcie czego pacjenci będą płacili więcej za leki - podkreślała.

Zdaniem posłanki, projekt zawiera kryteria, które ograniczają konkurencję. Nazwała to ręcznym sterowaniem: - Gdzie lokalizujemy miejsca usług dla ludności? Tam gdzie są skupiska mieszkańców czy w polu? A do tego prowadzą kryteria geograficzno - geograficzne. Stwarzacie bariery przedsiębiorcom już obecnie funkcjonującym na rynku, ale też tym potencjalnym. Zamykacie absolwentom studiów farmaceutycznych możliwości samodzielnej pracy w zawodzie. Ustawą chcecie wpływać na formę organizacyjno - prawną funkcjonowania aptek, to jest niekonstytucyjne - wymieniała posłanka PO.
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH