AdA zatrzymała agresywną ekspansję zagranicznych sieci

KOMENTARZE I OPINIE

Autor: Marcin Czech/ rynekaptek.pl   23-11-2017, 13:31

AdA zatrzymała agresywną ekspansję zagranicznych sieci Przed wejściem w życie ustawy „Apteka dla Aptekarza” widoczne były niekorzystne i nasilające się tendencje zmian na rynku detalicznej sprzedaży produktów leczniczych - mówi Marcin Czech (fot. PTWP)

Wallgreens Boots Alliance, globalny koncern farmaceutyczno-drogeryjny, wskazał Polskę jako atrakcyjne miejsce do inwestowania, szukając u nas sieci aptek do przejęcia. "Apteka dla Aptekarza” zatrzymała agresywną ekspansję zagranicznych podmiotów - mówi wiceminister zdrowia, Marcin Czech.


Jednocześnie należy wyraźnie podkreślić, że przytoczone powyżej fakty i liczby stanowią jedynie statyczny obraz niezwykle nasilonych procesów koncentracyjnych i świadczą o coraz większym zaangażowaniu podmiotów z kapitałem zagranicznym. Dla prawidłowej oceny należy je postrzegać w dłuższej perspektywie czasowej, uwzględniającej prognozy analityków oraz tendencje na rynkach światowych.

Za wzorzec trafnie obrazujący opisane tendencje należy uznać rynek norweski, który został zliberalizowany w marcu 2001 roku. Aktualnie, po upływie 15 lat, rynek jest kontrolowany za zasadzie oligopolu przez 3 międzynarodowe korporacje powiązane wertykalnie z hurtowniami farmaceutycznymi i producentami produktów leczniczych. Żadna z tych sieci nie należy do norweskiego kapitału, a więc kontrola ze strony państwa została bezpowrotnie utracona.

AdA zatrzymała agresywną ekspansję
Kierunek opisywanych zmian jednoznacznie nakreślała deklaracja jednej z trzech największych sieci aptecznych na świecie, a mianowicie Wallgreens Boots Alliance. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami globalny koncern farmaceutyczno-drogeryjny, wskazał Polskę jako atrakcyjne miejsce do inwestowania, szukając u nas sieci aptek do przejęcia w rozumieniu ustawy – Kodeks spółek handlowych.

Powyższe scenariusze nie sprawdziły się na rynku polskim, z uwagi na uchwaloną ustawę „Apteka dla Aptekarza”, która zatrzymała agresywną ekspansję zagranicznych podmiotów. Przeciwko tym zmianom protestowali m.in. przedstawiciele ambasad z Litwy, Izraela, Kanady i Stanów Zjednoczonych, którzy interweniowali w kwestii zmian w polskim systemie prawnym, próbując przekonywać, że zagraniczne sieci aptek nie mają łącznie więcej niż 8% udziału w rynku.

Warto jednak przypomnieć, że dane te były niepełne, gdyż nie obejmowały spółek zarejestrowanych w Holandii, czy na Cyprze, których sieci apteczne również prowadzą działalność gospodarczą na terytorium Polski, co pokazują powyższe dane.

Wypowiedź wiceministra zdrowia, Marcina Czecha, jest częścią jego odpowiedzi na interpelację poselską, opublikowaną na stronach Sejmu RP.
Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH