Dyżury aptek? Tak, ale gdy jednocześnie będą dobrowolne i godziwie opłacane

KOMENTARZE I OPINIE

Autor: Mariusz Politowicz/ rynekaptek.pl   13-07-2017, 08:01

Dyżury aptek? Tak, ale gdy jednocześnie będą dobrowolne i godziwie opłacane Szef Zespołu ds. dyżurów aptek przy NRA ocenia niedawne stanowisko samorządowców

Nawet samorządowcy widzą, że ich propozycje dot. ustalania dyżurów aptek są mocno oderwane od rzeczywistości. Przykre jest, że choć początkowo zgadzają się, iż dyżury nie mają sensu, w istocie ich stanowisko prowadzi do eskalacji nieuchronnych konfliktów z aptekarzami - komentuje mgr farm. Mariusz Politowicz.


Realność powyższego pomysłu można łatwo zweryfikować. Zachęcam ww. kancelarię prawną, aby we własnej siedzibie wprowadziła takie dyżury na telefon. Prawniczka oczywiście nie może wtedy brać pieniędzy za usługę. Albo niech choćby kilka razy w nocy da się zbudzić telefonem, zachowując sprawny umysł, o przyjeżdżaniu na własny koszt do firmy nie wspominając.

Pseudozasada z czasów niewolnictwa
Należy przypomnieć, że pomiędzy aptekami a powiatem (także gminą, resortem zdrowia lub Inspekcją Farmaceutyczną) nie ma żadnego stosunku zależności lub podległości. Nie otrzymują stamtąd nawet jednego grosza zapłaty. Dyżury są więc kosztem tylko i wyłącznie właściciela apteki. Apteki nie są też służbami państwowymi, takimi jak wojsko, policja, straż pożarna lub szpitale (pogotowie ratunkowe), więc nie są finansowane z budżetu państwa lub samorządów lokalnych. Utrzymują się tylko ze swojej działalności.

Żaden radny, starosta, burmistrz lub ktokolwiek inny nie zechce zrezygnować z czyjejś darmowej usługi. Taka konstrukcja przepisu o komunistycznym rodowodzie, stale będzie generować konflikty pomiędzy aptekarzami, a niefarmaceutycznymi radnymi i starostami. Ci ostatni chcą na koszt aptekarzy wykazać przed wyborcami swą empatię i przydatność na eksponowanym stanowisku. Ten wadliwy mechanizm „ustalania godzin pracy aptek” jest źródłem nierozwiązywalnego sporu z aptekarzami. Żadna inna branża nie opiera się na pseudozasadach rodem z czasów niewolnictwa lub - z najwyższym szacunkiem wobec gnębionych - z obozów pracy przymusowej.

Z wyjątkiem aptek ogólnodostępnych, żaden podmiot gospodarczy na terenie Rzeczypospolitej Polskiej nie ma bezpłatnego czasu pracy narzuconego przez władzę samorządową bądź państwową.

Interpretacja przepisu art. 94 Prawa farmaceutycznego odmienna od prezentowanej, czyli pozwalająca narzucić na apteki ogólnodostępne bezpłatną pracę w nocy, niedziele, święta i inne dni wolne od pracy, jest sprzeczna z porządkiem prawnym Rzeczypospolitej Polskiej wyznaczonym przez przepisy Konstytucji w art. 32 ust. 1 i 2 oraz art. 66 ust. 1, zdanie 1.
comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH