Okiem prawnika: kto ponosi odpowiedzialność za szczepionki

KOMENTARZE I OPINIE

Autor: Joanna Uchańska/ rynekaptek.pl   13-01-2021, 14:42

Okiem prawnika: kto ponosi odpowiedzialność za szczepionki Zasady dotyczące ewentualnej odpowiedzialności za działania niepożądane, jak i długotrwałe skutki uboczne, mają być ustalone w ustawie o tzw. funduszu kompensacyjnym - przypomina prawnnik (fot. kancelaria)

Co z dotąd nieujawnionymi i długotrwałymi skutkami stosowania szczepionek? W ramach warunkowej zgody na dopuszczenie do obrotu wydaje się, że UE wyraziła zgodę, że przez rok mogą się ujawnić skutki, które nie pojawiły się w czasie zbyt krótkiego testowania - komentuje dr Joanna Uchańska, szef praktyki Life science & Healtcare, partner kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Pytania o odpowiedzialność
Szczepionki przeciwko SARS-COV-2, tak samo jak wszystkie produkty lecznicze, mają udowodnione działania niepożądane. Niestety dla tejże szczepionki (mimo zapewnień o jej unikatowym bezpieczeństwie) nie są znane długotrwałe działania niepożądane, szczególnie ze względu na to, że mówimy o nowej technologii (a także nowym rodzaju koronawirusa jako takiego) wykorzystywanej w szczepionce, która ma krótszą historię niż dotychczas stosowane rozwiązania naukowe.

Szybkość przeprowadzenia badań klinicznych jest nie tyle zaskakująca dla samych leków, co przede wszystkim dla szczepionek – które dotąd były weryfikowane dużo bardziej restrykcyjnie, masowo i dłużej niż inne produkty lecznicze. Zwróćmy jednak uwagę, że nie są znane również długotrwałe skutki zachorowania na COVID-19. Przewidywalne, w pewnym stopniu, są natomiast skutki dalszego trwania pandemii – nie tylko zdrowotne (także jeśli chodzi o inne choroby niż COVID-1, co ma np. związek z zaniedbaniem leczenia wielu chorób) ale także społeczne czy gospodarcze.

Pojawia się zatem pytanie o odpowiedzialność. Pytanie to traktuję jednak szerzej- mowa tu bowiem o odpowiedzialność nie tyle za długotrwałe skutki zaszczepienia, co także długotrwałe skutki niezaszczepienia. Odpowiedź na to pytanie może być możliwa przy zastosowaniu tzw. zasady ostrożności (przezorności) i analizy ryzyka. Jest to zasada przyjmowana w szczególnych okolicznościach, gdy - po dokonaniu oceny dostępnych informacji - stwierdzono niebezpieczeństwo zaistnienia skutków szkodliwych dla zdrowia, ale nadal brak jest pewności naukowej. Wówczas to można przyjąć (jedynie tymczasowo) pewne środki ostrożności, nawet zakazujące stosowania pewnych środków i substancji.

Mając jednak na względzie informacje (oparte o naukę) i korzyści z jej stosowania (dla całego społeczeństwa, tj. równocześnie dla każdej z jednostek) warto iść w kierunku szczepienia. Ewentualne straty, chociaż obecnie trudne do oszacowania, chociażby właśnie z uwagi na ww. brak odpowiedzialności za długotrwałe skutki uboczne (a więc nie tyle udowodnione, co nieudowodnione działania) mogą być jednak w pewien sposób kompensowane.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH